« Turek.net.pl Regulamin HydeParku       
   HydePark - www.hp.turek.net.pl
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Aktualnosci Turek
Aktualnosci
Pogoda Turek
Pogoda
Praca Turek
Praca
 FAQFAQ   CzatCzat   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Amerykanie w Polsce - okupanci czy gwaranci bezpieczeństwa?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Polityka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy popierasz obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce?
Tak
80%
 80%  [ 4 ]
Nie
20%
 20%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 5

Autor Wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 00:41    Temat postu: Amerykanie w Polsce - okupanci czy gwaranci bezpieczeństwa? Odpowiedz z cytatem

Ostatnio politycy i media odwracały uwagę od istotniejszych spraw Polski i manipulowały odnośnie sukcesu sprowadzenia do Polski obcych baz wojskowych.
W tej sferze partia rządząca i PO prześcigali się w sprawie swoich źródeł tego "sukcesu".
Wcześniej obce bazy powstawały w wyniku obcej interwencji,
a obecnie nastąpiło to na własne żądanie naszych(?) polityków.

Cała Europa będzie handlować z Rosjanami a my droższy ruski gaz będziemy kupować u Niemców albo w Katarze.
Okupant tym różni się od gościa, iż ten ostatni szanuje prawa gospodarza, zaś okupant wprowadza własne prawa.
Żołnierze USA w Polsce nie będą podlegać polskiemu prawu !!!!

Zmiana postu ze względu na niepotwierdzenie źródła, ale wnioski poprawne.


Ostatnio zmieniony przez polonus dnia Sro Sty 18, 2017 01:29, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1806
Skąd: Turek

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 01:27    Temat postu: Re: Nowa okupacja Polski Odpowiedz z cytatem

polonus napisał:
Po takim odważnym wywiadzie generał może czuć się odwołany.


Pod warunkiem, że taki wywiad się odbył i miał taką treść.
Podaj link do źródła, mam na myśli pierwotne i wiarygodne źródło (czyli RMF), a nie jakiś tam portalik dla ludzi o specyficznym spojrzeniu na świat.
Lub nagranie wywiadu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 16:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zobaczyłem zajawkę tematu na stronie głównej i w pierwszej chwili pomyślałem, że ktoś będzie pisać o okupacji polski przez katolickich księży...jak tylko zobaczyłem kto założył wątek...już byłem w domu Bardzo szczęśliwy

polonus toleruje a wręcz zachęca do zwiększenia tylko jednego rodzaju okupacji - katolickiej. reszta okupacji to konkurencja, którą trzeba zwalczać Bardzo szczęśliwy

p.s.
do okupacji katolickiej jak ulał pasują niektóre twoje tezy polonus Bardzo szczęśliwy lepiej bym tego nie napisał Bardzo szczęśliwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 19:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O jaki wywiad chodzi? Bo chyba jestem trochę nie w temacie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1806
Skąd: Turek

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 23:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://dziennik-polityczny.com/index.php/opinia/6200-gen-wojciechowski-ostro-o-obecnosci-wojsk-usa-amerykanskie-zolnierze-maja-bronic-polski-nonsens

Nie ma żadnego źródła w necie (mam na myśli poważne źródła, tym bardziej RMF), ten link wstawił Polonus.

Gdyby człowiek wybrany za rządów PIS takie coś wypowiedział, TVN24 trąbiłby o tym 24H.

A to też ważne
http://www.do.wp.mil.pl/artykuly/aktualnosci/2017-01-16-oswiadczenie-j/

Czekam jeszcze, aż ten co zamieszcza takie FAKE-i pójdzie siedzieć.

A Polonus zacznie myśleć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Czw Sty 19, 2017 11:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki, teraz przynajmniej wiem, o co chodzi.

Niezależnie od tego, czy ktoś zgadza się z poglądami przypisywanymi generałowi, czy nie, raczej trudno byłoby mi uwierzyć, że żołnierz w służbie czynnej, na dokładkę w takiej randze i na takim stanowisku, publicznie, w wywiadzie radiowym, głosi tak ostre tezy, które jednoznacznie przeczą linii wytyczonej przez cywilnych zwierzchników armii. Chyba że chciałby dość szybko pożegnać się ze stanowiskiem, bo przykład gen. Waldemara Skrzypczaka dość dobitnie pokazuje, że w armii nie ma miejsca na głośną, publiczną krytykę działań decydentów, niezależnie od tego, czy jest ona zasłużona.

PS. Zmieniłam nieco brzmienie tematu, by postawić kwestię bardziej otwarcie (mam nadzieję, że polonus się nie obrazi) i tym samym zapraszam do dyskusji na temat obecności amerykańskich żołnierzy i baz w Polsce Uśmiech.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Czw Sty 19, 2017 23:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie obrażam się na zmianę tematu, gdyż każdy może mieć swoje zdanie.
Argumenty zawarte w "wywiadzie" wg mnie są słuszne.

Właśnie w RM jest teraz audycja na ten temat i poseł PiS bredzi odnośnie słuszności zaproszenia wojsk amerykańskich do Polski.
Głosy słuchaczy jednak nie są tak oczywiste i często przeczą jego argumentom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1806
Skąd: Turek

PostWysłany: Czw Sty 19, 2017 23:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

polonus napisał:
...każdy może mieć swoje zdanie.
...

Dokładnie, nikt Ci nie zabiera prawa do posiadania swojego spojrzenia na świat, nikt Ci nie zabrania tego spojrzenia upubliczniać.

Ale podawanie linka do rzekomego wywiadu, gdzie minimalnie myślący i rozsądny człowiek pomyśli... cholera, ten generał tak powiedział??? I taki minimalnie rozsądny człowiek poszuka w necie, czy to jest prawdą.
Ten niby wywiad był tak niedorzeczny jak mail od kogoś, kto chce dać Ci milion dolców spadku, ale na koszty musisz wpłacić 200$.
Wpłacasz, a potem zonk, wtopa. Wklejasz link, a tu... A trzeba pomyśleć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pią Sty 20, 2017 02:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z postu jazzmena z tematu o Ukrainie, bo tu bardziej pasuje:
Cytat:
jasne...ruscy to po prostu sam wersal i miłośnicy pokoju, tak z brzegu - brutalna i krwawa pacyfikacja czeczenów, wojna z gruzją, zajęcie krymu i części ukrainy, pod pozorem republik separatystycznych, pacyfikacja bez skrupułów aleppo w syrii...a z dalszej historii, czechosłowacja, węgry...no faktycznie...wszystkiemu są winni ci źli amerykanie - a zwracanie uwagi na zagrożenie rosyjskie to jest fobia Bardzo szczęśliwy

mamy takie położenie geograficzne, czy tego chcemy czy nie, że będziemy zawsze teatrem sporu pomiędzy wschodem a zachodem. jak mniemam, zajmujesz pozycję przychylną wschodowi...no a ja zachodowi.


W licytacji zaprezentuję poniżej listę krajów, które USA zbombardowały po ukończeniu II Wojny Światowej.
Oczywiście nie chodziło wówczas o żadne interwencje militarne w suwerennych krajach, lecz o wprowadzenie demokracji...

Chiny 1945-46
Korea 1950-53
Chiny 1950-53
Gwatemala 1954
Indonezja 1958
Kuba 1959-60
Gwatemala 1960
Wietnam 1960-75
Kongo Belgijskie 1964
Gwatemala 1964
Republika Dominikańska 1965-66
Peru 1965
Laos 1964-73
Kambodża 1969-70
Gwatemala 1967-69
Liban 1982-84
Grenada 1983-84
Libia 1986
El Salvador 1981-92
Nikaragua 1981-90
Libia 1986
Iran 1987-88
Libia 1989
Panama 1989-90
Irak 1991-
Kuwejt 1991
Somalia 1992-94
Chorwacja 1994 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie)
Bośnia 1995 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie)
Iran 1998 (airliner)
Sudan 1998
Afganistan 1998
Jugosławia 1999
Afganistan 2001-
Irak 2003-
Pakistan 2003-
Libia 2011-
Ostatnia ingerencja w Syrii i na Ukrainie ze strony USA,
spowodowała adekwatną reakcję Putina,
gdyż zagrożone były bezpośrednie interesy Rosji.
Pamięta ktoś, jaka była reakcja USA na ingerencję ZSRR na Kubie?
Gdyby nie reakcja Rosji w Syrii, państwo to czekałby ten sam los co Irak i Libię. Dawniej te bogate i bezpieczne kraje
stały się siedliskiem terroryzmu i anarchii.
Pracowało tam na dużych inwestycjach wielu moich kolegów i chwalili sobie

Do tego należy dodać liczne ingerencje w krajach, głównie Ameryki Południowej poprzez organizowanie zamachów stanu,
ustawianie wyborów itd.
Wszystko dla dobra pokoju.

Najgorsze jest to, że działania Stanów Zjednoczonych w regionie Bliskiego Wschodu doprowadziły tylko do destabilizacji, rozkwitu anarchii i terroryzmu.
Te rozbite przez USA kraje stały się wylęgarnią nachodźców zalewających dziś Europę.
Rażący pozostaje brak umiejętności przewidywania konsekwencji własnych czynów przez przywódców najpotężniejszego państwa świata.
To są fakty, a nie emocje.
I takiego nieodpowiedzialnego agresora sprowadzili nam do kraju koalicjanci PO i PiS.
Jeszcze może się okazać, że USA będą bronić...
demokracji Polski... przed rządami PiS.
Coś na wzór analogii do Komisji Weneckiej...
tylko że jankesi mają bardziej twarde argumenty na swoim wyposażeniu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1806
Skąd: Turek

PostWysłany: Pią Sty 20, 2017 09:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

polonus napisał:

Oczywiście nie chodziło wówczas o żadne interwencje militarne w suwerennych krajach, lecz o wprowadzenie demokracji...

Korea 1950-53


Nie chce mi się rozwodzić na temat wszystkich interwencji USA, na pewno część pasowałaby do Twoich tez, jednak przykład Korei jest błędny.
Korea Północna wraz z komunistycznymi Chinami zaatakowały Koreę Południową, wojska USA (wraz z innymi krajami, np Kanada, Australia, Belgia, Holandia, Nowa żelandia) jako misja ONZ!! walczyły o to, by komunizm z północy nie rozlał się na cały półwysep.
Korea Południowa była krajem demokratycznym i jest nim dziś, dzięki interwencji wojsk ONZ. Gdyby nie ta interwencja dziś zamiast dobrobytu i rozwiniętego kraju, mielibyśmy tam to, co na północy, egzekucje za pomocą działek przeciwlotniczych, całe rodziny w obozach koncentracyjnych, straszny głód, pakowanie kasy w program nuklearny, zamknięte granice, tworzące z tego kraju więzienie.
Nie byłoby Samsunga, LG, KIA Oczko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pią Sty 20, 2017 12:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam uzasadnione podstawy do obaw o postawę USA wobec Polski po ich reakcji odnośnie Polski:
1) Rok 1920 - czy USA podobnie jak w Korei broniły Polski przez zalewem komunizmu ze Wschodu?
Nie!
Tylko dzięki walce naszych praojców komunizm nie rozlał się na Europę.
2) Czy podczas 2wś. Amerykanie zbombardowali sieć komunikacyjną wokół obozu w Oświęcimiu? Nie!
Czy uznały i przyjęły apel Karskiego?
Nie!
Zignorowali - oni współorganizowali biednym żydom holokaust (prof. Norman Filkenstein - "Przedsiębiorstwo Holokaust"),
bo bogaci wcześniej uciekli lub się wykupili.
Chodziło o kapitał polityczny dla powstania państwa Izrael.

3) Czy po 1945 USA broniły Polski przed komunizmem?
Nie!
US (także UK) zgodziły się na oddanie Polski pod panowanie ZSRR
i zalegalizowały ówczesne władze.
Dlaczego USA nie chciały dla Polski "dobrobytu i rozwiniętego kraju"?

4) Czy wobec powyższych faktów, obecnie w interesie USA jest dobro Polski?
Nie!
Oni swoje (i Izraela) światowe interesy*) będą załatwiać naszym kosztem!
Kto nie wyciąga wniosków z historii, będzie ją musiał przeżyć jeszcze raz. Tylko, że tym razem, wobec osiągnięć techniki, niewielu może przeżyć.

*)Polecam książkę profesjonalisty pułkownika Pierre de Villemarest - Prezesa Stowarzyszenia Byłych Pracowników Służb Specjalnych i Obrony Narodowej Francji pt.
"Źródła finansowe komunizmu i nazizmu".
Krótka recenzja:
"( ... ) Pierre de Villemarest opublikował w Éditions Godefroy de Bouillon pracę poświęconą badaniom nad finansowaniem rewolucji bolszewickiej oraz przetrwania ZSSR do roku 1990, przez banki i firmy zagraniczne, w tym amerykańskie.
Ta międzynarodowa operacja finansowa z nazistowskimi Niemcami przed wojną, jak również z Sowietami przed, podczas i po drugiej wojnie światowej,
została nam ukazana wraz z jej wszystkimi skandalicznymi i odrażającymi aspektami."


Oto fragment książki:
Cytat:

najpotężniejsze firmy adwokackie businessu, jak na przykład "Sullivan and
Cromwell", skąd wyłonią się bracia Dulles, w 1919 aktywni w kuluarach będącego wówczas w
trakcie przygotowań Traktatu Wersalskiego. A także Clarence Dillon, ze stojącymi za nim
firmami:"Good year" (opony), "Dodge" i "Chrysler". (Od 1961 do 1965 jego syn będzie
sekretarzem skarbu.) Dillon i Morgan trzymają sznurki pożyczek i zakupów francuskich,
począwszy od 1915. Pierwszy z nich jest od 1917 członkiem Biura Przemysłu w okresie Wojny.
Wszyscy oni nie przestają, z tej samej zresztą racji co Rockefeller, ingerować w sprawy polityki
międzynarodowej bądź sami, bądź ich firmy, bądź poprzez swych przyjaciół czy wspólników z
City, Paryża, Berlina czy z Rosji, zaś ludzie, których narzucają, infiltrują rządy tych innych stolic.
(...)

Dlaczego wspomaga się socjalizm
Według nich zmiana jest koniecznością. Epoka monarchii, imperiów i nacjonalizmu musi ustąpić
epoce technicznego mondializmu. Jako odrost liberalnego lub fabianistycznego protestantyzmu,
socjalizm państwowy był ich marzeniem, a już co najmniej państwowy kapitalizm. Wystarczy, że
ich interesy schodzą się z interesami rządów rewolucyjnych, aby narodziło się "braterstwo".
"Pomoże się" więc socjalizmowi, w miarę jak ów będzie zwalczał świat anachroniczny i dawał
okazję do owocnych interesów. Z utopistami, najczęściej samoukami, którzy wpadają w tę pułapkę,
mieszają się wywrotowcy, którzy szybko spostrzegają, jak tu rozgrywać swą grę - rewolucję, która
nieuchronnie niweczy wszelką ewolucję. Sutton cytuje w związku z tym słowa magnata naftowego
E.H.Doheny'ego do finansisty prasowego Barrona, w lutym 1919 roku. Ktoś przytomny na Wall
Street wreszcie przestraszył się. Doheny precyzuje, że od paru lat "większość profesorów na
uniwersytetach amerykańskich naucza swoich uczniów bolszewizmu i komunizmu. To oni w 1914
założyli Komitet Pokoju w 52 college'ach; rektor Harvardu, Eliot, naucza bolszewizmu;
Williamowi Boyce Thompsonowi, dyrektorowi Federalnego Banku Rezerw, udało się w to
wciągnąć Thomasa Lamonta od Morgana (...) Vanderlip jest bolszewikiem, jak również Charles
R.Crane (...)". Nie zapominajmy tych nazwisk ani daty spotkania - 1 lutego 1919. Oczywiście
Doheny nie chciał powiedzieć, że ci ludzie są bolszewickimi agentami. Dorzuca on: "oni nawet nie
wiedzą, o czym mówią". Koniec końców wierzyli, że będą mieli korzyść z nowej Rosji,
schlebiającej ich marzeniom, ponieważ to oni ułatwią jej narodziny. Na przykład Jacob H. Schiff,
jeden z dyrektorów "Kuhn, Loeb and Company", przeznaczy w imieniu tej jednej firmy 20
milionów dolarów dla różnych rosyjskich nurtów rewolucyjnych, od 1905 do 1922. Wraz z dwoma
tuzinami sławnych finansistów, wśród nich Rothschildem i tymi, których nazwiska już
przytoczyliśmy, zechce on kontrolować rozwój Rosji na drodze od epoki carskiej do szybkiego
uprzemysłowienia. I dokładnie tak samo rozwój Niemiec.


Nie znając powyższych faktów, możemy papugować za Macierewiczem brednie,
że podobnie jak na Ukrainie, grozi nam wojna z Rosją
i dlatego musimy tu sprowadzić jankesów.

Macierewicz jest tylko pionkiem i wykonawcą strategii USA.
Kto o zdrowych zmysłach może chwytać bajkę, że na jego prośbę wojska USA wchodzą do Polski?
Chodzi tylko o to, żeby Polaków nie bulwersować, a uśpić,
że to jest w naszym interesie i na naszą prośbę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paweł Sz.
Maniak
Maniak


Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1345
Skąd: Poznań/Turek

PostWysłany: Pon Sty 23, 2017 02:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

polonus napisał:
Mam uzasadnione podstawy do obaw o postawę USA wobec Polski po ich reakcji odnośnie Polski:
1) Rok 1920 - czy USA podobnie jak w Korei broniły Polski przez zalewem komunizmu ze Wschodu?
Nie!

Tak.
Amerykańscy ochotnicy wchodzili w skład "Polish 7th Air Escadrille"
godło:

dowódcy (między innymi)
pułkownik Cedric Fauntleroy


podpułkownik Merian Cooper


Cytat:
3) Czy po 1945 USA broniły Polski przed komunizmem?
Nie!
US (także UK) zgodziły się na oddanie Polski pod panowanie ZSRR
i zalegalizowały ówczesne władze.
Dlaczego USA nie chciały dla Polski "dobrobytu i rozwiniętego kraju"?

Po 1945 roku nie było to już niestety możliwe. Jedyny poważniejszy koncept Kościelnego, który chciał przekonać do otworzenia drugiego frontu nie we Francji a w Grecji nie miał większego sensu/większych szans.

Cytat:
4) Czy wobec powyższych faktów, obecnie w interesie USA jest dobro Polski?
Nie!
Oni swoje (i Izraela) światowe interesy*) będą załatwiać naszym kosztem!
Kto nie wyciąga wniosków z historii, będzie ją musiał przeżyć jeszcze raz. Tylko, że tym razem, wobec osiągnięć techniki, niewielu może przeżyć.

USA już w 1945 dostrzegały zagrożenie ze strony ZSRR i gdyby tylko miały taką możliwość (a takiej możliwości nie miały) to z pewnością nie tylko zahamowałyby rozwiniecie się ZSRR o satelity, ale w ogóle doprowadziłyby do upadku tego megagułagu szybciej niż w roku 1989/1990/1993 (jak kto woli).

Cytat:
*)Polecam książkę profesjonalisty pułkownika Pierre de Villemarest - Prezesa Stowarzyszenia Byłych Pracowników Służb Specjalnych i Obrony Narodowej Francji pt.
"Źródła finansowe komunizmu i nazizmu".
Krótka recenzja:
"( ... ) Pierre de Villemarest opublikował w Éditions Godefroy de Bouillon pracę poświęconą badaniom nad finansowaniem rewolucji bolszewickiej oraz przetrwania ZSSR do roku 1990, przez banki i firmy zagraniczne, w tym amerykańskie.
Ta międzynarodowa operacja finansowa z nazistowskimi Niemcami przed wojną, jak również z Sowietami przed, podczas i po drugiej wojnie światowej,
została nam ukazana wraz z jej wszystkimi skandalicznymi i odrażającymi aspektami."


Oto fragment książki:
Cytat:

najpotężniejsze firmy adwokackie businessu, jak na przykład "Sullivan and
Cromwell", skąd wyłonią się bracia Dulles, w 1919 aktywni w kuluarach będącego wówczas w
trakcie przygotowań Traktatu Wersalskiego. A także Clarence Dillon, ze stojącymi za nim
firmami:"Good year" (opony), "Dodge" i "Chrysler". (Od 1961 do 1965 jego syn będzie
sekretarzem skarbu.) Dillon i Morgan trzymają sznurki pożyczek i zakupów francuskich,
począwszy od 1915. Pierwszy z nich jest od 1917 członkiem Biura Przemysłu w okresie Wojny.
Wszyscy oni nie przestają, z tej samej zresztą racji co Rockefeller, ingerować w sprawy polityki
międzynarodowej bądź sami, bądź ich firmy, bądź poprzez swych przyjaciół czy wspólników z
City, Paryża, Berlina czy z Rosji, zaś ludzie, których narzucają, infiltrują rządy tych innych stolic.
(...)

Dlaczego wspomaga się socjalizm
Według nich zmiana jest koniecznością. Epoka monarchii, imperiów i nacjonalizmu musi ustąpić
epoce technicznego mondializmu. Jako odrost liberalnego lub fabianistycznego protestantyzmu,
socjalizm państwowy był ich marzeniem, a już co najmniej państwowy kapitalizm. Wystarczy, że
ich interesy schodzą się z interesami rządów rewolucyjnych, aby narodziło się "braterstwo".
"Pomoże się" więc socjalizmowi, w miarę jak ów będzie zwalczał świat anachroniczny i dawał
okazję do owocnych interesów. Z utopistami, najczęściej samoukami, którzy wpadają w tę pułapkę,
mieszają się wywrotowcy, którzy szybko spostrzegają, jak tu rozgrywać swą grę - rewolucję, która
nieuchronnie niweczy wszelką ewolucję. Sutton cytuje w związku z tym słowa magnata naftowego
E.H.Doheny'ego do finansisty prasowego Barrona, w lutym 1919 roku. Ktoś przytomny na Wall
Street wreszcie przestraszył się. Doheny precyzuje, że od paru lat "większość profesorów na
uniwersytetach amerykańskich naucza swoich uczniów bolszewizmu i komunizmu. To oni w 1914
założyli Komitet Pokoju w 52 college'ach; rektor Harvardu, Eliot, naucza bolszewizmu;
Williamowi Boyce Thompsonowi, dyrektorowi Federalnego Banku Rezerw, udało się w to
wciągnąć Thomasa Lamonta od Morgana (...) Vanderlip jest bolszewikiem, jak również Charles
R.Crane (...)". Nie zapominajmy tych nazwisk ani daty spotkania - 1 lutego 1919. Oczywiście
Doheny nie chciał powiedzieć, że ci ludzie są bolszewickimi agentami. Dorzuca on: "oni nawet nie
wiedzą, o czym mówią". Koniec końców wierzyli, że będą mieli korzyść z nowej Rosji,
schlebiającej ich marzeniom, ponieważ to oni ułatwią jej narodziny. Na przykład Jacob H. Schiff,
jeden z dyrektorów "Kuhn, Loeb and Company", przeznaczy w imieniu tej jednej firmy 20
milionów dolarów dla różnych rosyjskich nurtów rewolucyjnych, od 1905 do 1922. Wraz z dwoma
tuzinami sławnych finansistów, wśród nich Rothschildem i tymi, których nazwiska już
przytoczyliśmy, zechce on kontrolować rozwój Rosji na drodze od epoki carskiej do szybkiego
uprzemysłowienia. I dokładnie tak samo rozwój Niemiec.


Nie znając powyższych faktów, możemy papugować za Macierewiczem brednie,
że podobnie jak na Ukrainie, grozi nam wojna z Rosją
i dlatego musimy tu sprowadzić jankesów.

Macierewicz jest tylko pionkiem i wykonawcą strategii USA.
Kto o zdrowych zmysłach może chwytać bajkę, że na jego prośbę wojska USA wchodzą do Polski?
Chodzi tylko o to, żeby Polaków nie bulwersować, a uśpić,
że to jest w naszym interesie i na naszą prośbę.


Nie możemy zabronić posiadaczom kapitału rozwijania swoich finansowych możliwości jeżeli nawet prowadzą do upadku (jakiegoś państwa etc.), a są legalne.


Naturalnie jestem gorącym zwolennikiem obecności wojsk USA w Polsce. Sytuacja w Europie przypomina tą z lat 30. Hitler zajmował tereny niemieckie na zachodzie, na południu (Austria) i dawne obszary wpływów (Czechy). Putin w podobny sposób zajmuje część Ukrainy, bardzo miesza na Białorusi, Litwie czy w Estonii. Moi przodkowie byliby szczęśliwi gdyby na wiosnę 1939 usłyszeli o tym, że na naszym wybrzeżu będą stacjonować okręty WB, a w głębi naszego kraju będą stacjonować wojska francuskie (piechota i artyleria), ja jestem szczęśliwy słysząc, że są o u nas Amerykanie. Bez Amerykanów jesteśmy bezbronni wobec ewentualnych wpływów Rosji, a koszt tej obecności wobec zysków jest żaden.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pon Sty 23, 2017 20:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1) Wspomniany legion amerykański powstał z inicjatywy gen. Rozwadowskiego i składał się z ochotników i nie miał żadnego poparcia rządu Stanów Zjednoczonych.
2) Jak USA miały mieć wpływ na niezależność Polski po 2wś.,
skoro same swoimi postanowieniami razem z WB Polskę pod wpływy ZSRS oddały?
3) Uważasz, że firmy amerykańskie zgodnie z prawem finansowały rewolucję bolszewicką oraz hitlerowskie Niemcy.
A kto to prawo ustalał jak nie państwo USA, a tym samym godziło się i przyzwalało na wspieranie tych totalitaryzmów.

Cytat:
ja jestem szczęśliwy słysząc, że są o u nas Amerykanie. Bez Amerykanów jesteśmy bezbronni

Jak bym słyszał działacza nieboszczki PZPR, który w podobnych słowach wyrażał się o stacjonujących w Polsce sowieckich sołdatach.
Tę nierozerwalną przyjaźń z ZSRR wpisali nawet do konstytucji PRL. Teraz czekamy na podobny gest wobec USA.
Po korzystnej pierestrojce na Wschodzie udało nam się pozbyć w 1993 r. tych wątpliwych przyjaciół.
Ale nie na długo, tak zwana klasa polityczna,źle się czuje jeżeli nie włazi komuś bez mydła i oto znowu stawali oni u nóżek Wuja Sama, pokornie i bezmyślnie uczestnicząc w jego plugawych agresjach na Irak i Afganistan, siejąc śmierć, biedę i poniewierkę milionów niewinnych ludzi. Stojąc po stronie nikczemnego agresora, a obecnie wpuszczając go do kraju, sami stajemy się celem, zawdzięczając to USA, jako znienawidzonemu agresorowi, który tak wiele rodzin zniszczył w Azji i Afryce, przy polskim wiernym, bezmyślnym udziale.
W Europie Polska uchodzi za najwierniejszego i najgłupszego sługusa osła trojańskiego Ameryki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paweł Sz.
Maniak
Maniak


Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1345
Skąd: Poznań/Turek

PostWysłany: Pon Sty 23, 2017 22:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

polonus napisał:
1) Wspomniany legion amerykański powstał z inicjatywy gen. Rozwadowskiego i składał się z ochotników i nie miał żadnego poparcia rządu Stanów Zjednoczonych.

Powstał z obopólnej inicjatywy Coopera i Rozwadowskiego, ale mniejsza z tym. Co do braku poparcia w tej kwestii rządu USA- racja, ale nie można w tym momencie odmawiać Amerykanom ideowości i solidarności Uśmiech. Tym bardziej, ze Amerykanie po powrocie do swojej ojczyzny żyli tam zupełnie normalnie, nie mieli żadnych przykrych konsekwencji w związku z walką w było/nie było obcej armii.

Cytat:
2) Jak USA miały mieć wpływ na niezależność Polski po 2wś.,
skoro same swoimi postanowieniami razem z WB Polskę pod wpływy ZSRS oddały?

Jak sobie wyobrażasz niewpakowanie Polski pod wpływy ZSRR? Mieli wypowiedzieć ZSRR wojnę? Albo szantażować Stalina brakiem wsparcia w walce z Niemcami by uzyskać coś dla sprawy Polski? Co na tym by zyskali poza śmiercią jeszcze większej ilości żołnierzy, cywilów i przedłużeniem wojny o kolejne lata (w przypadku np. wygranej Niemców z pozbawionym wsparcia Stalinem)?
USA i UK gdyby mogły to nie tylko by nie wpakowały Polski, Rumunii, Czechosłowacji etc. w ręce Stalina, ale i w ogóle zlikwidowałyby sam ZSRR. Niestety innej opcji nie było.
Dodam tutaj, że (sojusznicze) wojska USA są obecnie w naszych granicach by USA nie musiały już stawać pod podobnymi dylematami w przyszłości.

Cytat:
3) Uważasz, że firmy amerykańskie zgodnie z prawem finansowały rewolucję bolszewicką oraz hitlerowskie Niemcy.
A kto to prawo ustalał jak nie państwo USA, a tym samym godziło się i przyzwalało na wspieranie tych totalitaryzmów.

Nie wiem czy słowo "finansowały" jest tutaj właściwie użyte. Firmy amerykańskie robiły forsę na rewolucji w Rosji i na dochodzeniu nazistów do władzy. Dureń by nie skorzystał.

Cytat:
Cytat:
ja jestem szczęśliwy słysząc, że są o u nas Amerykanie. Bez Amerykanów jesteśmy bezbronni

Jak bym słyszał działacza nieboszczki PZPR, który w podobnych słowach wyrażał się o stacjonujących w Polsce sowieckich sołdatach.
Tę nierozerwalną przyjaźń z ZSRR wpisali nawet do konstytucji PRL. Teraz czekamy na podobny gest wobec USA.
Po korzystnej pierestrojce na Wschodzie udało nam się pozbyć w 1993 r. tych wątpliwych przyjaciół.
Ale nie na długo, tak zwana klasa polityczna,źle się czuje jeżeli nie włazi komuś bez mydła i oto znowu stawali oni u nóżek Wuja Sama, pokornie i bezmyślnie uczestnicząc w jego plugawych agresjach na Irak i Afganistan, siejąc śmierć, biedę i poniewierkę milionów niewinnych ludzi. Stojąc po stronie nikczemnego agresora, a obecnie wpuszczając go do kraju, sami stajemy się celem, zawdzięczając to USA, jako znienawidzonemu agresorowi, który tak wiele rodzin zniszczył w Azji i Afryce, przy polskim wiernym, bezmyślnym udziale.
W Europie Polska uchodzi za najwierniejszego i najgłupszego sługusa osła trojańskiego Ameryki.

Armia USA jest naszym sojusznikiem, a że znajdujemy się obecnie w stanie zagrożenia agresją ze strony Rosji (która już się "wykazała" na Ukrainie), więc jak najbardziej ciesze się, ze Stany wywiązują się z sojuszniczych układów i przybyły trochę u nas "pobyć" by wysłać sygnał Rosji i światu. Zasłużyliśmy sobie na to wiernie stając ramię w ramię z Amerykanami tam gdzie prowadzili swoje (słuszne/niesłuszne etycznie) działania.
Jest zasadnicza różnica między narzuconym nam sojuszem z ZSRR po 2WŚ, a sojuszem, który był wyborem i potrzebą większości społeczeństwa (NATO/USA).
Dodam od siebie, że serio mało mnie obchodzi moralność/niemoralność działań USA na bliskim wschodzie kiedy jedynie oni mogą zagwarantować nam bezpieczeństwo u nas. My już się "szlachetnie" zachowywaliśmy w 1939 i wystarczy.
Jeżeli chcesz zacząć tutaj wątek, że sytuacja na Ukrainie była powodowana działaniami agenturalnymi USA (inspirowanie majdanu etc.) to należy w ogóle zacząć, że od tego iż Ukraina i Ukraińcy byli trzymani za buzie przez Rosję i jeżeli społeczeństwo czy część społeczeństwa Ukrainy dostrzegła szansę na wyzwolenie w USA to ja się nie dziwię, ze z tej szansy postanowili skorzystać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Wto Sty 24, 2017 16:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Paweł, tylko skąd pewność (albo chociaż silne przekonanie), że w razie wojny wszystko nie skończyłoby się dla Polski tak, jak w 1944-1945?

Piszesz:

Paweł Sz. napisał:
Jak sobie wyobrażasz niewpakowanie Polski pod wpływy ZSRR? Mieli wypowiedzieć ZSRR wojnę? (...) USA i UK gdyby mogły to nie tylko by nie wpakowały Polski, Rumunii, Czechosłowacji etc. w ręce Stalina, ale i w ogóle zlikwidowałyby sam ZSRR. Niestety innej opcji nie było.


Choć czasy i realia się zmieniły, bez problemu jestem w stanie wyobrazić sobie podobne rozwiązanie w przypadku konfliktu między USA(Zachodem) a Rosją.

Taka wojna generowałaby olbrzymie straty i koszty (i w ludziach, i w finansach) dla obu stron, więc prędzej czy później doszłoby do jakichś rokowań pokojowych. Skąd przekonanie, że historia nie zatoczyłaby koła i USA (Zachód) również i dzisiaj "byłyby w sytuacji bez wyjścia", w której "jedynym rozsądnym i realnym rozwiązaniem" byłoby dogadanie się z Rosją kosztem Polski i innych krajów Europy Wschodniej? Skąd przekonanie, że również dziś Zachód nie stwierdziłby, że bardzo nie chce nas krzywdzić, ale nie ma innego wyjścia, bo brak zgody na taki warunek postawiony przez FR i ich sojuszników (a nie mówimy tutaj o słabych państwach) oznaczałby kontynuację kosztownego konfliktu i dalsze wykrwawianie obu stron?

Bo jesteśmy sojusznikiem z NATO? Uśmiech Nie oszukujmy się, w NATO pełnimy przede wszystkim funkcję bufora, na którego terenie utrzymywano by front ewentualnej wojny tak, aby bezpośrednie działania zbrojne nie dotarły do państw Europy Zachodniej. W latach II wojny światowej Polska była bardzo wiernym sojusznikiem aliantów, bijącym się do ostatka sił (bez patosu, wystarczy poczytać choćby o bosej, zabiedzonej, wygłodzonej armii defilującej przed gen. Andersem i chcącej się bić), co nie przeszkodziło Zachodowi dogadać się z ZSRR naszym kosztem.

Gwarantem bezpieczeństwa i solidarności nie są papierowe sojusze, obecność zachodniego wojska ani deklaracje tylko to, ile znaczy się jako państwo i czy z danym państwem trzeba się liczyć. Jeżeli Rosji rzeczywiście zależałoby na tym, aby zaanektować Polskę i pozostałe kraje byłego bloku wschodniego, najpewniej postawiliby właśnie taki warunek: kończymy konflikt, ale wy wycofujecie się z Polski (i pozostałych państw) militarnie i politycznie. Myślisz, że wtedy Ameryka biłaby się o nas i odmówiłaby zakończenia krwawej, kosztownej wojny, bo to wystawiałoby ich sojuszników na pastwę Rosji? Wątpię, przecież już to przerabialiśmy - Polska nie znaczy wiele więcej (o ile w ogóle znaczy więcej) niż pod koniec I połowy XX w., a z Rosją liczyć się trzeba, czy się tego chce, czy nie.

Niestety, mamy takie realia geopolityczne, jakie mamy i jedynym skutecznym zabezpieczeniem dla nas byłaby bardzo silna pozycja na arenie międzynarodowej, pozycja państwa, z którym trzeba się liczyć, bo wiele znaczy. Niestety, na to póki co się nie zanosi, jak obserwuję polską politykę to wątpię, że zanosić się będzie, więc obstawiam, że w razie co, znów będziemy przedmiotem handlu między Zachodem a Wschodem - niezależnie od papierowych deklaracji, amerykańskich żołnierzy i baz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paweł Sz.
Maniak
Maniak


Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1345
Skąd: Poznań/Turek

PostWysłany: Wto Sty 24, 2017 22:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Niestety, mamy takie realia geopolityczne, jakie mamy i jedynym skutecznym zabezpieczeniem dla nas byłaby bardzo silna pozycja na arenie międzynarodowej, pozycja państwa, z którym trzeba się liczyć, bo wiele znaczy. Niestety, na to póki co się nie zanosi, jak obserwuję polską politykę to wątpię, że zanosić się będzie, więc obstawiam, że w razie co, znów będziemy przedmiotem handlu między Zachodem a Wschodem - niezależnie od papierowych deklaracji, amerykańskich żołnierzy i baz.


Tutaj się zgodzę.

Co do reszty wypowiedzi- miałem spore wątpliwości co do postawy USA w razie ewentualnego konfliktu na linii NATO-Rosja zanim przybyli do nas amerykańscy żołnierze.
Zanim przybyli byliśmy narażeni i na agresję Rosji (np. wejście do nas w celu obrony uciśnionych np. ... uchodźców z Kaliningradu) i na obojętność świata.
Ich obecność jednak powoduje, że dla największego współczesnego zagrożenia jakim jest Rosja jesteśmy "nie do ruszenia". Ich ewentualny ruch w naszą stronę byłby zagrożeniem dla armii USA, a tam gdzie armia USA jest zagrożona tam opinia publiczna w USA wymusza interwencję (to się zawsze sprawdzało, vide powody wejścia Ameryki do I i II Wojny Światowej)- Putin nie chciałby ryzykować interwencji USA, zatem i nas nie ruszy, tylko co najwyżej dyplomatycznie uszczypnie.

Koszt utrzymania armii amerykańskiej to nic wobec korzyści (brak możliwości zagrożenia ze strony Rosji) jakie mamy.
Niemcy nie stanowią dla nas żadnego zagrożenia chociażby dlatego, że sami są de facto okupowani przez USA i nie są absolutnie niepodległym państwem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sro Sty 25, 2017 08:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O ile zgodzę się z tym, że obecność amerykańskiego wojska w Polsce może dodatnio wpływać na poczucie bezpieczeństwa poprzez świadomość, że w razie ataku na nasz kraj, USA stanęłyby w obliczu obrony nie tylko swojego sojusznika, ale także własnych żołnierzy i własnego prestiżu, o tyle nie zaryzykuję stwierdzenia, że jesteśmy teraz "nie do ruszenia".

Paweł Sz. napisał:
Putin nie chciałby ryzykować interwencji USA, zatem i nas nie ruszy, tylko co najwyżej dyplomatycznie uszczypnie.


To jest tylko założenie - oczywiście, oparte o podstawy racjonalne i mające, jak najbardziej, rozumowe uzasadnienie, ale nadal tylko założenie. Raz, że my, zwykli obywatele, znamy tylko oficjalny przebieg polityki, niedostępne są dla nas wszystkie zakulisowe ustalenia, gierki, dane wywiadu, kontrwywiadu itd. - a takie rzeczy były, są i będą. Dwa - w historii działy się już różne rzeczy, takie, które filozofom się nie śniły i z logicznego, zdroworozsądkowego punktu widzenia wydawałyby się mało prawdopodobne. Ot, Niemcy, 10 lat z hakiem po tym, jak dostali łupnia, wywołali kolejną wojnę, rząd i generałowie Polski, czyli kraju, który boleśnie doświadczył, czym rzeczywiście jest ZSRR, wierzył w możliwość dogadania się ze Stalinem i wydawał polskim żołnierzom rozkazy o współpracy z Sowietami i ujawnianiu się wobec nich... itp., a to i tak ledwie dwa przykłady z względnie najnowszych dziejów świata.

Dlatego o ile można dziś uznać interwencję rosyjską za mniej prawdopodobną, o tyle nie uważam, aby tę możliwość można było całkowicie wykluczyć. A jeżeli by do niej doszło, nie mam specjalnych złudzeń i spodziewam się, że koniec tego konfliktu byłby dla nas podobny, jak koniec II wojny światowej. Niezależnie od naszej bitności, zaangażowania czy podpisanych na papierze sojuszy, bo kto jak kto, ale Polska chyba dobitnie się przekonała, że one mało kogo obchodzą i niczego nie gwarantują.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paweł Sz.
Maniak
Maniak


Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1345
Skąd: Poznań/Turek

PostWysłany: Sro Sty 25, 2017 14:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to mamy dwie opcje:
nie gościć Amerykanów w Polsce i nie mieć żadnych argumentów by postraszyć Rosję
gościć Amerykanów i spowodować, ze Putin musi się kilka razy zastanowić zanim zrobi w stosunku do nas jakikolwiek ruch

Oczywiście, że można założyć iż w razie "pokojowej interwencji" Rosji (np. w celu ochrony uchodźców z Kaliningradu) Amerykanie sobie wyjadą. Można nawet założyć, że te wojska amerykańskie to zaczątek okupacji i zaraz podzielą sobie Polskę między Niemcy (zachód), Stany (środek z Gdańskiem) i Rosję (wschód).
Założyć można wszystko, ale mówimy o rzeczach mniej/bardziej prawdopodobnych i na tym należy się opierać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sro Sty 25, 2017 19:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i tutaj się zasadniczo zgadzamy Uśmiech.

Napisałam wyżej, że obecność wojsk amerykańskich może wpływać dodatnio na poczucie bezpieczeństwa, ale nie zgodzę się z tym, że na jej podstawie można całkowicie wykluczyć możliwość interwencji Rosji (czy czyjejkolwiek). Właśnie o to mi chodziło, gdy pisałam, że jest to tylko założenie - racjonalne, rozumowe, ale nadal tylko założenie, a nie pewność, która pozwala na stwierdzenie, że jesteśmy teraz nie do ruszenia.

A cała reszta mojej wiadomości dotyczyła przypuszczeń odnośnie scenariusza zakończenia konfliktu zbrojnego, przy założeniu, że mielibyśmy z nim do czynienia. Nie znam żadnego powodu, aby przypuszczać, że skończyłoby się to dla nas lepiej niż po II wojnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Czw Sty 26, 2017 01:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z kwestii bardziej prawdopodobnych: to większa jest możliwość okupacji USA niż Rosji.
Tę pierwszą już mamy, a możemy mieć ją w postaci bardziej zaawansowanej.
Kwestia druga zawsze jest możliwa w zależności od dogadania się administracji USA i Rosji.
Dla Rosji okupacja Polski nie jest uzasadniona, a rzekoma obrona mniejszości rosyjskiej w Polsce jest wyssana z palca.
Putin ma wiele więcej problemów z innych stron niż ekspansja na Polskę.
Ponadto zapowiadana przyjaźń amerykańsko-rosyjska oznacza, że gwarancje amerykańskie Polsce nie są potrzebne.
A koszty stacjonowania zbędne, a stwarzają większe możliwości ekspansji ze strony USA z wszelkimi tego negatywnymi konsekwencjami.

Z sąsiadami powinno się żyć w zgodzie, a nie robić fochy.
Niemcy korzystają z NordStreem, a my tracimy miliardy również w sektorze rolniczym i transporcie.

Nawet jeżeli przywrócimy handel z Rosją, to oni już się od nas uniezależnili w wielu dziedzinach:

Jabłek za dużo już nie sprzedamy, masła serów też nie. Zaraz po wprowadzeniu sankcji, tj od września 2014 r rolnictwo Rosji dostało możliwość dużego dofinansowania, korzystnych kredytów. Rosyjskie rolnictwo otrzymało takie coś, jak polskie po wejściu do UE. Dofinansowanie i kredyty można było dostać na nowoczesne rolnictwo i przetwórstwo. W Kraju Krasnodarskim (tam leży m.im. Soczi) tylko sadów jabłoniowych w latach 2014-2015 posadzono ponad 5 tys. ha. A masło i inne przetwory mleczne Rosji zaspokajają ponad 20 % zapotrzebowania ZEA i Kuwejtu. Duńczycy budowali tuczarnie i zakłady mięsne, Francuzi i Niemcy fermy bydła i mleczarnie. Tylko w Polsce o tym nie mówi się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Polityka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


HP.turek.net.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresć umieszczanych opinii.
Zalogowanie i użytkowanie Forum (HydeParku) oznacza akceptację regulaminu HydePark w aktualnym brzmieniu.

  « Turek.net.pl