« Turek.net.pl Regulamin HydeParku       
   HydePark - www.hp.turek.net.pl
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Aktualnosci Turek
Aktualnosci
Pogoda Turek
Pogoda
Praca Turek
Praca
 FAQFAQ   CzatCzat   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Best of the best
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Humor :P
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Pią Maj 07, 2004 22:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

teraz moze troszke o blondyneczkach Bardzo szczęśliwy

Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku facet staje przy tabliczce z przyciskami, podnosi dłoń, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójką i pyta:
- Na drugie?
- Agnieszka!

W sklepie zoologicznym blondynka pyta sprzedawcę:
- Ile kosztuje ta złota rybka?
- 15 złotych.
- Oj, drogo. A ma pan taką samą, ale srebrną?

Brunetka pyta blondynkę:
- Co robisz, że masz takie piękne kaktusy?
- Biorę jedną trzecią ziemi kompostowej, jedną trzecią piasku, jedną trzecią gliny, jedną trzecią...
- Zaraz, zaraz! To już cztery trzecie.
- Bo ja biorę duuużą doniczkę.


Rozmawiają dwie blondynki. Jedna mówi:
- Słuchaj, jak się właściwie mówi: Iran czy Irak?

Jaką najsilniejszą część ciała powinien mieć prawiczek ?
- Zwieracze, bo jak mu się w końcu seks trafi, to musi uważać, żeby się ze szczęścia nie posrać

siedzi maz z zona i jedza sobie obiadek. Nagle zona oblala sie zupa. - Wygladam jak swinia! - mowi.
na to maz - no, i jeszcze wylalas na siebie zupe !

- Czym się różni Żyd od węgla?
- Żyd się lepiej pali.

W OBOZIE:
PRZYCHODZI ŻYD DO STRAŻNIKA I MÓWI:
-HANSIE MÓJ KOCHANY! TAK BARDZO CHCĘ SIĘ ZOBACZY
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
barbapapa
Maniak
Maniak


Dołączył: 28 Cze 2003
Posty: 1053
Skąd: Wolne Miasto Turek

PostWysłany: Sob Maj 08, 2004 20:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skąd ty to bierzesz? *******. Może i ja kiedys sobie przypomnę stare ale jare. Tylko kiedy mi się zachce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
_Jolci_a
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 25 Lut 2003
Posty: 983
Skąd: Turek

PostWysłany: Nie Maj 09, 2004 14:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak sie zachować w autobusie? Kurs dla blondynek
1) Nie bez przyczyny spotkaliśmy się dzisiaj na przystanku autobusowym. Bedę Cię dziś uczył, jak zachowac sie w autobusie.

2) Nie, to nie autobus , to furmanka ciągnięta przez konia. Nie bądź taka niecierpliwa, autobus zaraz podjedzie .

3) Nie gwiżdż na palcach. Kierowca wie, gdzie zatrzymać autobus . Właśnie podjezdza .

4) Nie musisz stukac do drzwi. Same się otworzą.

5) Uważaj, stopień!

6) Wstawaj niezdaro! I na drugi raz pamiętaj że, aby dostać się do środka , musisz wejść po stopniach .

7) Idiotka. Nie po stopniach szkolnych! Po tych stopniach .

8) W porzadku, już jesteśmy w środku ... Czemu chwytasz mnie za rękę? Aha, boisz się, że wszystko się trzęsie i coś warczy? Nie bój sie, po prostu autobus ruszyl.

9) Naprawdę zapomniałaś kupic bilet tak, jak Cię prosiłem? Trudno, kupimy u kierowcy. Idziemy .

10) Nie łap każdego siedzacego za głowę! O, tamtej pani zrzuciłaś perukę! Jeśli trzesie na boki , przytrzymuj się tych uchwytów u góry i idź do przodu, w kierunku kierowcy.

11) Jakoś się udało. Poproś kierowcę o bilet.

12) Nie mówi się "Kochaniutki , masz bilecik?" , tylko zwyczajnie : "Poproszę jeden bilet normalny". Bo ty chyba jestes normalna , co?

13) W porzadku, poradzilas sobie, tylko zamiast powiedziec "Cześć skarbie ", wystarczyło: "Dziekuję".

14) Teraz trzeba skasować bilet . Widzisz ten kasownik?

15) Ty idiotko! Po co włozyłaś palec do środka? Teraz masz złamany paznokieć! Do kasownika powinnaś wlożyć bilet!

16) Nie szerszą stroną, w poprzek! Tak się nie zmieści, ta węższą .

17) Dobrze, teraz usiądź bo przed nami jeszcze kilka przystanków drogi.

18) Nie rozwalaj się tak na siedzeniu! To jest miejsce dla dwóch osób.

19) Oho , przed chwilą do autobusu weszła staruszka! Wszystkie miejsca siedzące sa zajęte .Jeśli jesteś dobrze wychowana, powinnaś ustąpić jej miejsca.

20) Bardzo dobrze. Tylko nie mówi sie : "Chodź tu stara babo", tylko :"Prosze , to miejsce jest wolne". A poza tym , ty wcale nie mówiłaś, ty się wydzierałaś na cały autobus!

21) Naprawdę sadzisz, że ten pan Cię podrywa? On Cię wcale nie podrywa. I to nie żaden policjant ale kontroler.

22) Nie wiesz kto to? To taki facet, który sprawdza bilety. Pokaż mu!

23) Nie piersi! Pokaż mu bilet!

24) Nie ten, który przed chwilą znalazłaś pod siedzeniem! Ten swój , który skasowałaś.

(...)

25) Wiesz co ? W zasadzie nie dziwię sie temu kontrolerowi , ze wyrzucił Cię z autobusu. Jego cierpliwość tez miała swoje granice. Zanim wygrzebałaś ten swój bilet z torebki, facet nieźle sie wkurzył.

26) Mam pomysł! Resztę drogi pojedziemy taksówką. Albo lepiej nie , bo znów coś nabroisz. Idziemy na piechotę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Nie Maj 09, 2004 15:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hehe dobre "aniolku" 8)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
thomas
Nawijkaaaaaaaaaa!!!
Nawijkaaaaaaaaaa!!!


Dołączył: 07 Lut 2004
Posty: 214
Skąd: jesteś ?

PostWysłany: Nie Maj 09, 2004 16:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobre, bardzo dobre. masz u mnie 6 Uśmiech .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Pon Maj 10, 2004 22:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O blondyneczkach Bardzo szczęśliwy

Idą dwie blondynki przez plażę.
Jedna mówi:
- Patrz, zdechła mewa!
Druga patrzy do góry i pyta:
- Gdzie?

P: Jak umieraja komorki mozgowe blondynki?
O: Samotnie...

P: Jak sie nazywa blondynka majaca 2 komorki mozgowe?
O: W ciazy...

P: Jak nazywa sie zjawisko farbowania wlosow blondynki na ciemny kolor?
O: Sztuczna Inteligencja (AI)

P: Jak spowodowac, by oczy blondynki zalsnily blaskiem?
O: Zaswiecic latarka w ucho.

P: Jak poznac, ze blondynka uzywala komputera?
O: Ekran jest bialy i komputer nie reaguje na klawisze.
P2: Po czym poznac, ze druga blondynka uzywala komputera?
O2: Komputer dalej nie reaguje, ale sa jakies napisy na bialym ekranie...

P: Dlaczego blondynki nie lubia oranzady w proszku?
O: Bo nie wiedza, jak wlac pol litra wody do tej malej torebeczki...

P: Jaki jest zew godowy blondynki?
O: "Jestem taaaaka pijaaana..."
P2: Jaki jest zew godowy brzydkiej blondynki?
O2: Krzyk: "Mowilam ze jestem pijana, do cholery!!!"

P: Co mowi blondynka, ktora urodzila dziecko?
O: "Ojej, to naprawde moje?"

P: Po co blondynka wspina sie na szklany mur?
O: Aby zobaczyc, co jest po drugiej stronie...

P: Co zrobic, gdy blondynka rzuca w ciebie granatem?
O: Zlapac, wyciagnac zawleczke i odrzucic!

P: Jezli blondynka i brunetka wypadna razem z okna wiezowca, ktora szybciej spadnie?
O: Brunetka. Blondynka pare razy zatrzyma sie by spytac o droge...

P: Jaka jest roznica miedzy madra blondynka a Yeti?
O: Pare osob widzialo Yeti...

P: Co powstanie, jezli sie skrzyzuje blondynke z gorylem?
O: Kto wie? Sa pewne granice tego, do czego mozna zmusic goryla...

P: Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiac?
O: Poniewaz na opakowaniu napisano "do 20kg"

P: Jak blondynka usilowala zabic ptaka?
O: Rzucila go w przepasc.

P: Czemu blondynka cieszy sie, ze ulozyla ukladanke puzzle w 4 miesiace?
O: Poniewaz na pudelku napisano: "Od 2 do 5 lat"!

P: Jak zapewnic rozrywke blondynce na wiele godzin?
O: Wystarczy napisac "PROSZE ODWROCIC" na obu stronach kartki.

P: Czy slyszales przypowiesc o blond-wilku, ktory wpadl we wnyki klusownika?
O: Odgryzl sobie trzy nogi i nadal byl uwieziony...

P: Czy slyszales o blondynce, ktora wystrzelila w powietrze?
O: Chybila...

Policjant zatrzymuje blondynke jadaca pod prad ulicy jednokierunkowej.
Policjant:
- Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?
- Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie bylo, to musze byc solidnie
spozniona, bo wszyscy juz wracaja!

P: Dlaczego blondynkom nie powierza sie stanowiska windziarza?
O: Bo nie moga zapamietac trasy.

P: Jak zginela blondynka pijaca mleko?
O: Krowa usiadla.

P: Co jest dlugie i twarde dla blondynki?
O: Trzecia klasa podstawowki.

P: Jakie sa najgorsze cztery lata w zyciu blondynki?
O: Osma klasa.

P: Dlaczego mozg blondynki jest nad ranem wielkosci groszku?
O: Bo puchnie w nocy.

Przychodzi blondynka do fryzjera i mowi:
Prosze mnie ostrzyc, ale nie moze mi Pan zdjac walkmana bo umre
Fryzjer strzyze, ale w pewnym momencie traca sluchawki, ktore spadaja.
Blondynka umiera. Podnosi sluchawki i slyszy "wdech, wydech, wdech, wydech"

CDN... Bardzo szczęśliwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Sro Maj 12, 2004 22:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rok 1410 przeddzień Bitwy pod Grunwaldem. Obóz Polaków. Wszyscy śruba jak
okręt. Ledwo łażą pod każdym drzewem hafty biba na maxa. Jagiełło leży
orzygany w namiocie pierwszy odjechał bo ma słaby łeb. Obóz Niemców;
jeszcze gorzej. Zaczęli już od rana wszyscy wygięci nawet konie się
uwaliły jeden koń drugiemu wkłada kopyto do paszczy żeby się wyrzygał
rycerze łażą naparzają się na niby mieczami; ogólny gnój!
Na drugi dzień Ulrich się budzi łeb go napier... kac wielki chwyta się za
głowę i woła giermka:
Te słuchaj gościu; pójdziesz do Jagiełły; tam za ten pagórek dasz mu te
dwa miecze i powiesz mu że my wczoraj z chłopakami pochlali mnie łeb
napierdala i w ogóle że dzisiaj nie da rady! Powiedz że może jutro się
zetrzemy czy jak? ok.?
Okej! Giermek wziął miecze pod pachę i idzie wężykiem do Jagiełły; trochę
się potyka i czka bo se rano klina wziął i go trzyma fest jeszcze.
Przyszedł do Władzia i mówi:
Dobry! Ja tam nie wiem ale szef mnie tutaj przysłał i kazał dać te dwa
miecze - wbił zamaszyście w glebę miecze - i kazał powiedzieć że u nas
wczoraj była impreza i dzisiaj nie da rady może jutro!
Nie no wszystko ok. my tam z chłopakami też nielicho wczoraj
zabalowaliśmy naprawdę nie ma sprawy - ale materaca gościu to mi nie
musiałeś przebić...

Przychodzi diahoerator do obstruktora i pyta:
- Jak tam?
- Rzadko....

Co to jest? poeta blondynka poeta
Odpowiedz: Kazimierz Przerwa - Tetmajer

Facet miał tak niskie mieszkanie że jadł tylko naleśniki.

Siedzą dwa gołębie na gałęzi. Jeden grucha drugi jabłko.

Jak się nazywa jajko z pozytywką?
- Jajko muzykant.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Czw Maj 13, 2004 18:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wywiad z bacą:
- Baco jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce wyciągam flaszkę i piję...
- Baco ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

W Morskim Oku w przerębli kąpie się baca.
- Baco nie zimno wam?! - pytają się turyści.
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- A jak wam jest?
- Jędrzej.

Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka:
- To je iglok!
- To je spilok!
Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował:
- To nie je ani iglok ani spilok. To je kolcok!

Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy:
- Powiedzcie Gazdo dlaczego chcecie się rozwieść z tą Gaździną przecież żyjecie razem już 20 lat w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sędzio ona mi seksualnie nie odpowiada!
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty Gazdo gadacie! Całej wsi odpowiada a wam nie?!

Baca rozmawia z turystą:
- Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.
- ciem - poprawia turysta.
- A kapciem.

Rozmawiają dwie gaździny o swoich dzieciach. Jedna z nich się chwali:
- A mój Jasiek to teroz studyjuje w takim uniwersytecie co to się tak jako nazywo: ugryź - nie nie ugryź!... użarł - nie nie użarł... A! Już wim! UJOT!

Turysta w wakacje zachodzi w deszczu do bacówki baca gościnnie częstuje go gorącą strawą turysta zajadając spostrzega że do talerza leci mu z góry woda...
- Baco dach ci przecieka!
- Wim...
- To dlaczego nie naprawisz?!
- Ni mogę przecież dysc pada.
- To dlaczego nie naprawisz kiedy nie pada?!!
- A bo wtedy nie cieknie...

Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta:
- Baco co robicie?
- A nic takiego piore tylko kota.
- Kota? Przecież kota się nie pierze.
Na to Baca:
- A co wy tam turysto wicie kota się pierze.
Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do Bacy:
- A nie mówiłem że kota się nie pierze?!
A Baca na to:
- Pierze się pierze ale sie nie wykręco.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
_Jolci_a
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 25 Lut 2003
Posty: 983
Skąd: Turek

PostWysłany: Pią Maj 14, 2004 14:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hehe W.A.T zajmujesz mi cąły wolny czas:p
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Pią Maj 14, 2004 15:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawostka ze świata nauki:
Ostatnie badania naukowe ujawniły, że piwo zawiera żeńskie hormony.
Eksperyment przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 100 mężczyzn.
Aby sprawdzić, czy rzeczywiście piwo zawiera żeńskie hormony, każdy z nich
dostał 11 litrowych butelek celem wprowadzenia ich zawartości do
organizmu, czas badania wynosił ok. 3 godzin. Oto wyniki eksperymentu:
- u 75% stwierdzono inkoherencje (zaburzenia myślenia i mowy)
- 100% nie potrafiło prowadzić samochodu
- u 90% zauważono tendencje do tycia
- 80% wpadło w melancholię i wybuchało płaczem o byle głupstwo
- 80% chciało wydać pieniądze na byle co
- 75% trudno było zrozumieć
- 90% nie było świadome, że opowiada głupoty
- 85% nie było w stanie przyznać się do własnych błędów.
I jak tu powiedzieć, że w piwie nie ma żeńskich hormonów?

Facet złowił złotą rybkę. Oczywiście miał życzenie itp, w końcu rybka mówi:
- Ok, twoje życzenie spełni się.
- Kiedy ? - pyta facet.
- W nocy, gdy zaśniesz wszystko się spełni.
Kiedy już spał obudziło go stukanie do drzwi. Otwiera drzwi i widzi płonący krzyż
na placu przed domem i sześć zakapturzonych, ubranych na biało osób.
Przywódca grupy podszedł do niego, z liną w ręku i pyta się:
- To ty chciałeś bujać się jak czarni?!

II Wojna swiatowa. Rosyjskie soldaty bezczeszcza niemiecki cmentarz.
Skacza sobie po grobach czytajac przy okazji kto tam leży: - Albert Hess -
Bruno Schwercmauer - Herman Guttman - Edwart von Klinkerhoffen - Achtung Minen...

Turysta przychodzi do knajpy w Zakopanem, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
- Ano, panocku, drink Góra Cy.
- Jak to Góra Cy? - dopytuje się turysta.
- Widzi pan, bierzemy sklanecke wina. No dwie, góra cy i wlewamy do garnka. Później bierzemy sklanecke piwa, no dwie, góra cy... i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki, dwie, no góra cy... i wlewamy do tegoż samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku, no dwie, góra cy...i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklaneckę, dwie, no góra cy. Po wypiciu wstajemy, robimy krocek, dwa, no góra cy...


Pani pyta jasia czy wie co to referendum.
Jasiu odpowiada - to jakiś owad.
A skąd Ci to przyszło do głowy ? - pyta Pani.
A bo jak mama zapytała tatę co myśli o referendum to on odpowiedział:
- a to mi koło dupy lata.

W II-iej klasie pani zadala dzieciom napisanie wypracowania które bedzie zawierac slowa "zapewne" i "gdyz".
Jedna dziewczynka napisala:
"Zapewne jutro beda goscie, gdyz mama ugotowala duzo zupy"
Druga:
"Zapewne jutro bedzie ladna pogoda, gdyz w nocy bylo duzo gwiazd".
Teraz kolej na Jasia:
"Idzie droga stara Marysiakowa i niesie pod pacha New York Times'a"
A gdzie "zapewne" i "gdyz" pyta nauczycielka.
"Zapewne idzie s-r-a-c gdyz nie zna angielskiego..." - dokonczyl Jasio

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student

Po co blondynkom majtki ?
Zeby im w kostki nie bylo zimno


Przychodzi zaba do lekarza i mowi:
- Panie doktorze... cos mnie jebie w stawie Uśmiech


W książce pod tytułem "W Pustyni i w puszczy" autorstwa Henryka Sienkiewicza chodzi o to, że: "Stasiu, Stasiu wielbłady uciekły!". To znaczy chodzi nie tylko o to - o inne bowiem rzeczy w tej książce też chodzi. Tyle że mniej i jakby poniekąd.

Jestem maly Talibanek
Mam granatow caly dzbanek
Nuklearna walizeczke i waglika proboweczke
Raz, dwa, trzy - dzis allacha spotkasz Ty.

Za gorami, za lasami
Zyl Bin Laden z Talibami.
Raz, pewnego dnia - we wtorek,
Gdy dopisal mu humorek,
Zamiast Escape - wcisnal Enter
I rozwalil World Trade Center

Na lotnisku:
Klient: poprosze dwa bilety do NYC.
Kasjer: Na ktore pietro ?

CDN Bardzo szczęśliwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Pią Maj 14, 2004 21:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mysle, ze to tez sie wam spodoba Bardzo szczęśliwy

Rok 2006, Bruksela, budynek Parlamentu Europejskiego.
Deputowani z kilkunastu krajow i szefowie rzadow utkwili wzrok
w trybunie, za ktora schowal sie korpulentny mezczyzna rzybyly z
kraju nad Wisla .
Na szlachetne czolo tajemniczego Sarmaty opada a blond grzywka,
falujac niczym lan pszenicy w letni dzien, za czerstwa i spalona
sloncem w solarium twarz przypomina pachnacy bochen, ulepiony
spracowanymi dlonmi polskich gospodyn.
Na szyi dynda niebieski krawat upstrzony bialo czerwonymi
gwiazdkami.
Mezczyzna tym byl Przewodniczacy.
...
-Tall room ! (Wysoka Izbo!)
-Welcome in the name of all penis of polish SELFDEFENCE!
-(Witam w imieniu wszystkich czlonków samoobrony!).
-Today I drink coffe with Anan.
-(Dzis pilem kawe z sekretarzem generalnym ONZ).
-Balcerowicz must go on! (Balcerowicz musi odejsc )
-I have all on this shit!
-(Mam wszystko na tej kartce!).
-Selfedefence is big party and ice is poor in Poland!
-(Samoobrona jest duza partia , a lud jest biedny w Polsce).
Po czym swoje krotkie, acz mocne przemowienie zakonczyl
znizajac glos do basu Schwarzennegera:
- I' ll be back! (Jeszcze tu wróce! )
I kiedy Przewodniczacy schodzi z mownicy deputowani
europejskich rzadow zgotowali mu owacje . Badz co badz
Przewodniczacy byl polskim premierem.
Usmiechnal sie z zadowoleniem i tylko nieliczni dostrzegli
blyszczace w jego oczach figlarne little eye-bitches (kurwiki).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Pią Maj 14, 2004 21:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pani kazala na lekcje przygotowac dzieciom historyjki z moralem.
Historyjki mieli dzieciom rodzice opowiedziec. Nastepnego dnia
dzieci po kolei opowiadaja:
Pierwsza jest Malgosia:
-Moja mamusia i tatus hoduja kury - na mieso. Kiedys kupilismy duzo
pisklat,rodzice juz liczyli ile zarobia, ale wiekszosc umarla.
- Dobrze Malgosiu, a jaki z tego moral?
- Nie licz pieniedzy z kurczakow zanim nie dorosna. - tak
powiedzieli rodzice.
- Bardzo ladnie.
Nastepny Mareczek:
- Moi rodzice maja wylegarnie kurczat. Kiedys kury zniosly duzo jaj,
rodzice juz liczyli ile zarobia, ale z wiekszosci wykluly sie
koguty.
- Dobrze Mareczku a jaki z tego moral?
- Nie z kazdego jajka wylega sie kura - tak powiedzieli rodzice.
- Bardzo ladnie.
No i wreszcie grande finale czyli prymus Jasio (pani lyka valium):
- Lociec to mnie tak pedzial:
Kiedys dziadek Staszek w czasie wojny byl cichociemnym. No i
zrzucali go na spadochronie nad Polska. Mial przy sobie tylko
mundur, stena, sto naboi, noz i butelke szkockiej whisky.
50 metrow nad ziemia zauwazyl, ze leci w srodek niemieckiego
garnizonu. Niemcy juz go wypatrzyli, wiec dziadek Staszek wychlal
cala whisky na raz, zeby sie nie stlukla, odpial spadochron i spadl
z 20 metrow w sam srodek niemieckiego garnizonu.
I tu dawaja! Pandemonium! Dziadek Staszek pruje ze stena!
Niemcy wala sie na ziemie jak afganskie domki! Juchy wiecej niz na
filmach z gubernatorem Arnoldem. Z 80-ciu ubil i jak skonczyly mu
sie pestki - wyjal noz i kosi niemcow jak Boryna zboze.
Na 30-tym klinga poszlaaaa, pozostalych dziadek zarabal z buta i
uciekl. W klasie konsternacja. Pani, mimo valium w spazmach, pyta
sie:
- Sliczna historyjka dziecko, ale jaki moral?
- Tez sie taty pytalem, a on na to:
- "Nie w-k-u-r-w-i-a-j dziadka Staszka jak se popije".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Pią Maj 14, 2004 21:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze to jest chyba na czasie Bardzo szczęśliwy

Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka
przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie
czyje to ja slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i
mowi: "Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie,
ludzie nie powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska
historie lepiej od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept
- Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku !
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki
podniosl reke i bez czekania wyrecytowal: "General McArthur 1942
w Guadalcanal orazLee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
Wklasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec
cichy szept: "Rzygac mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko
odpowiedzial: "George Bush seniordo japonskiego premiera Tanaki
w 1991 podczas obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym
w Bialym Domu - odparl Suzuki ber drgnienia oka
Na to inny uczen wstal i krzyknal
- Suzuki to kupa gowna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczy! cielka mdleje gdy
otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor
- C-h-o-l-e-r-a, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
budzetowej w Warszawie w 2003 roku Uśmiech
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Sob Maj 15, 2004 07:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten wierszyk tez chyba jest na czasie Bardzo szczęśliwy

WIERSZYK O BIOPALIWACH

STOI NA STACJI LOKOMOTYWA
Stoi na stacji lokomotywa,
która ma je?dzić na biopaliwa.
Chciałaby jechać, ale nie może,
bo to po pierwsze wypada drożej,
po drugie, skutkiem jakichś przekrętów,
w kraju brak kilku biokomponentów,
a jak się kupi je z zagranicy,
to będą stratni polscy rolnicy.
Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
że wzrosną wokół zanieczyszczenia ,
po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
na biedny silnik lokomotywy...
Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
a każdy gotów nie tylko przysiąc,
lecz także dowieźć w uczonych pracach,
ze ta ustawa się nie opłaca,
to ją ochoczo przegłosowali
znaczną większością Wysokiej Sali
zlobbingowani nasi posłowie,
co kłopot mają z olejem.
W głowie.
II.
Nagle gwizd nagle świst
spaliny buch
koła w ruch
najpierw powoli jak żółw ociężale
na biopaliwie silnik odpalił
turkoce, łomoce coś stuka i puka
to tłoki tak wala
korbowód się grzeje
i strzela coś w rurę
coś dziwnego się dzieje
obroty nierówne
zawory już dzwonią
a z rury zajeżdża
ziemniaczanych placków wonią
Ruszyła maszyna po szynach ospale
bo biopaliwo jest na gorzale
i biegu przyśpiesza i
gna coraz prędzej
lecz silnik wręcz wyje
i grzeje się częściej
i zgrzytów w silniku
znieść już nie sposób
i wszystko czerwone
się nagle zrobiło
i lokomotywę r-o-z-p-i-e-r-d-o-l-i-ł-o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
sopel
Maniak
Maniak


Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 1137
Skąd: Turek/Poznań

PostWysłany: Sro Cze 23, 2004 12:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dam wam troche kawałów :

Wyszedł chłop na pole i zobaczył pijana babę leżąca pod krzakiem. Pomyślał sobie, może by tak skorzystać z okazji. Jak pomyślał tak i zrobił i wykorzystał babę. Po chwili patrzy, przyszedł baran i tez babę wykorzystał. Chłop pomyślał, skoro baran może to ja tez i wykorzystał babę powtórnie. Patrzy a tu baran przyszedł po raz drugi i znów babę wykorzystał. Chłop pomyślał, a może by tak po raz trzeci? Podkrada się wiec do baby ale ta nagle odsuwa go ręka, mówiąc: -Nie, ty nie...dajcie jeszcze raz tego w kożuchu!


- Czy jest mielone?
- Mielim.
- To ja poczekam.
- Nie trzeba, mielim wczoraj.



Cudowny uzdrowiciel uzdrawia ludzi. Kolej na kulawego:
-Odrzuc kule i idz! Nastepny prosze! Co panu dolega?
-Mahm polipa w ghahrdle!
-Czary-mary! Sprobuj teraz cos powiedziec!
-Kulhawy shie przewrocihll!


- Jasiu kim jest twoj ojciec?
- On jest chory.
- Ale co on robi?
- Kaszle.



Nauczycielka w klasie kichnęła i Jasiu krzyknał:
- Na szczęscie!
- Dziękuję Jasiu, ale nie mówi się 'na szczęscie' tylko 'na zdrowie'. Na to Jasiu:
- Na szczęscie się pani ryło nie rozerwało



Dziecko z mamą na wakacjach na wsi.
Mama mówi:
- Spójrz córeczko te owieczki mają dzwonki!
Córka:
- Polifoniczne?



Wiosna. Po mroźnej, długiej zimie mały niedziwiadek wytacza się z jaskini. Wychudzony, chwieje się na łapkach, oczka ma podkrążone. Zaniepokojona mama-niedziwiedzica pyta:
- Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam?
- Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji


Polaka Ruska i Niemca złapał diabeł i mówi:
- Mam dla was trzy zadania:
1. Macie przejść przez most pod obstrzałem.
2. Przywitać się z niedźwiedziem podając mu rękę.
3. Zgwałcić bardzo starą i sprytną Indiankę.
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom. Pierwszy poszedł Rusek, udało mu się dojść tylko do połowy mostu. Drugi poszedł Niemiec, przeszedł przez most, lecz gdy wszedł do klatki niedźwiedzia, on go wystraszył. Następnie poszedł Polak, przeleciał przez, most wpada do klatki, a tam jak nie zacznie się kotłować, aż się kurzyło. Ale po jakiejś godzinie z klatki wychodzi zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta:
- Ty diabeł to gdzie jest ta Indianka, której mam podąć łapę?



Przychodzi babcia do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień popierduję sobie, to znaczy chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale właściwie nie jest to takie straszne bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, że odkąd weszłam do pana gabinetu zdążyłam już puścić 20 o przepraszam 21 razy, ale pan i tak tego nie zauważył, bo one są super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosiłabym jednak by pan mi cos zapisał, bo to takie krępujące.
Lekarz bez słowa wyciąga długopis i wypisuje receptę.
- Proszę brać te pastylki 3 razy dziennie i zgłosić się do mnie za tydzień.
Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi:
- Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie bezgłośne, ale potwornie śmierdzą.
- No tak, jak na razie przywróciłem pani węch, teraz musimy popracować nad słuchem.



Mąż wraca do domu, od drzwi zaczyna całowac i obmacywac żone i ciagnać ja do sypialni.. Ale ona mowi: - Kochanie, nie teraz, boli mnie głowa.
Maż zdenerwowany: -Co z wami dzisiaj, zmowiłyście sie?!!



Księżna Diana poszła do nieba. U bram wita ją Święty Piotr i mówi:
- Wiem córko, że na Ziemi byłaś księżną, ale tutaj w niebie wszyscy są
równi, więc zdejmij tę koronę.
- To nie korona. To alufelga.


Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka... Gdy skończył, pić mu się naturalną koleją rzeczy z wyczerpania zachciało, idzie do kuchni, a tam żona czyta Przyjaciółkę...
Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala światło, a tam teściowa w łóżku...
To ja przed chwilą tu z mamusią?! - jąka się facet.
- Owszem - odpowiada mamuśka z zadowoloną miną poprawiając fryzurę.
- TO DLACZEGO MAMA NIC NIE MÓWIŁA?!
- Przecież ze sobą nie rozmawiamy.


Kiedy mężczyzna otwiera drzwi samochodu swojej żonie?
- Gdy ma nową żonę. Albo nowy samochód.


Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi. Podchodzi do niego mila stewardessa i pyta:
- Zyczy pan sobie obiad?
- A jaki jest wybór?
- Tak lub nie.


- Co by bylo, gdyby Prokom pisal oprogramowanie dla elektrowni atomowych?
- Nic, nic by juz nie bylo


Siedzą dwie anorektyczki w wannie. W pewnym momencie jedna mówi do drugiej.
-Trzymaj mnie teraz mocno, bo wyciągam korek.


Dlaczego kierowca ciężarówki wychodząc z kabiny silnie kopie w koło ?
Żeby mu się jaja od nogi odkleiły.


Do baru wchodzi facet i zamawia setkę. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę, z drugiej kieszeni wyciąga małego, kilkunastocentymetrowego ludzika, stawia go na barze i daje mu naparstek. Barman na to patrzy ze zdziwieniem:
- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasnął?
- Wie pan, byliśmy razem w Afryce... Idziemy tam przez las i widzimy jak tubylcy tańczą dookoła ogniska, a w środku taki w pióropuszu wywija grzechotkami. I jak ty mu Wacuś wtedy powiedziałeś? Że on jest dupa, a nie czarownik?


przychodzi fiut do niebia
otwiera mu swiety piotr i patrzy taki zdziwiony... 'kurde, no co to jest?!'
no dobra, wpuscil
fiut idzie dalej, wszyscy tacy zdziwieni, patrza sie na siebie pytaja nawzajem... az nagle jeden z madwych aniolow mowi: 'mam pomysl! zaprowadzimy to do maryi, ona na pewno bedzie wiedziec, cco to jest!' zrobili, jak powiedzieli.... maryja patrzy, mysli, az w koncu mowi: 'wiecie, ja dokladnie nie wiem, ale z tego, co pamietam, to to jest duch swiety!!!'


Panienka, pod wpływem "Czterech pancernych i psa", będąc samotną, napisała w ogłoszeniu matrymonialnym:
- Poszukuje mężczyzny tak przystojnego jak Grigorij, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik.
Po miesiącu dostała odpowiedź:
- Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigorij, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufę mam jak RUDY!!!


Nauczycielka pyta się podczas lekcji dzieci jaki jet największy przdemiot który można włożyć do buzi. Dzieci ochoczo i wesoło odpowiadają
-Banan !!!
-Pomarańcza !!!
-Manadarynka !!!
Itp...Przyszła kolej na Jasia, pani się pyta:
-Jasiu jaki jest największy przedmiot który można włożyć do buzi?
Na to Jasiu spokojnie odpowiada:
-Lampa !.
Pani zdziwiona odpowiada:
-Jasiu no jak to lampa???
A Jasiu na to:
-Bo wczoraj gdy szedłem spać to słyszałem jak mama mówi do taty: "zgaś lampę to wezmę do buzi..."


Pani pyta dzieci, na czym spią ich rodziny w domu. Dzieci odpowiadają różnie:
jedni na wersalkach, inni na tapczanach, itd.
A u was w domu Jasiu? - pyta pani.
Jasiu:
- No, ja to prose pani śpie na materacu, ale moi rodzice to chyba na sznurku...
- Jak to na sznurku??? - dziwi sie pani.
- Dokładnie nie wiem - mówi Jasio - ale słyszałem rano jak mamusia mówiła do tatusia:
- Stary, spuszczaj sie szybciej, bo nie zdążysz do roboty...


Przyjechał facet do pewnego francuskiego miasteczka i postanowił zjeśc parówki po kanadyjsku. Wchodzi do 1 baru - zamówił, czeka, nagle do baru wpada facet i krzyczy: spiep.rzamy stąd - zaraz tu będzie czarny Aleks!!!! Bar opustoszał, a facet także uciekł. Wchodzi do następnego , zamawia parówki , dostaje ale znów wpada facet i krzyczy:wszyscy spierd.alamy zaraz tu bedzie czarny Aleks!!!wszyscy uciekli, facet też. Wchodzi do następnego baru ale sytuacja się powtarza. W 4 barze, znów zamówił parówki, dostał je i znów wpada facet i kryczy: Spi.erdalamy , zaraz tu będzie czarny Aleks, facet się wkurzył i postanowił zostać. Siedzi i je i nagle do baru wchodzi wielki Murzyn 2 na 2, patrzy na faceta i mówi - Ty , tam przy barze, zrób mi laskę. Facet przerażony wykonał zadania, a Murzyn zapiąl rozporek i mówi - No a teraz spierda.lamy bo zaraz tu będzie czarny ALEKS!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Nie Lip 04, 2004 14:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam chwilke czasu, wiec zarzuce pare dowcipow

Wpada zajączek do lisiej nory i pyta:
- Jest ojciec?
- nie ma..
- Jest matka?
- nie ma..
- A chcecie w te rude ryje?!

Spotykają się dwa psy i jeden mówi:
- Wiesz, szczekałem...
Na to drugi odpowiada:
- A ja szcze moczem.

Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2099.

Pewnego złoczyńcę skazano na 40 lat pobytu na bezludnej wyspie.
Bezludnej, ale żeby za szybko nie wykitował, to przyznano mu kozę za towarzyszkę...
Po 40 latach przypływa oddział karny, żeby zabrać skazańca, a tu po wyspie biega mały chłopiec.
Żołnierze pytają się go:
- Jak ci na imię?
- Mieeeeeetek!

Podsądny opuszcza sale rozpraw.
- Ile ci dali? - pyta się kolega.
- Trzy niedziele.
- To mało.
- Ale palmowe.

W celi więziennej spotykają się dwaj starzy znajomi.
- Znowu wpadłeś? Jak to się stało?
- Przez odciski.
- Znaleźli odciski palców?
- Nie, przez odciski na nogach. Nie mogłem uciekać.

Czym żołnierz myje zęby?
Żołnierz myje zęby czym prędzej.

Z pamiętnika partyzanta:
"...poniedziałek - goniliśmy Niemców po lesie.
...wtorek - Niemcy gonili nas po lesie.
...środa - przyszedł leśniczy i wygonił nas z lasu..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
paradek
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 23 Maj 2003
Posty: 914
Skąd: turek

PostWysłany: Wto Lip 27, 2004 19:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa... wylądowali...już
zbierają się do wyjścia, aż tu nagle podleciało 2 Marsjan, takich
śmiesznych zielonych i bzzzzz... zaspawali im drzwi wyjściowe.
Amerykanie próbują wyjść... 10 minut, 30 minut... po godzinie się udało.
Wyszli, a tam już zebrała się większa grupka Marsjan. No więc witają się
i pytają:
- Czemu zaspawaliście nam drzwi wyjściowe?
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem - niedawno tu Polacy byli... koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na zewnątrz... i jeszcze prezenty przywieźli.
- Prezenty, Polacy? Jakie prezenty?
- A nie wiem, jakiś "wpier dol", ale wszyscy dostali.


W państwowym zakładzie nastał nowy dyrektor.
Zwołał zebranie wszystkich pracowników:
- Od teraz nastają nowe porządki. Sobota i niedziela są wolne bo to
weekend. W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie. We wtorek
przygotowujemy się psychicznie do pracy. w środę pracujemy. W czwartek
odpoczywamy po pracy. W piątek przygotowujemy się do weekendu. Czy są
jakieś pytania?
- Długo będziemy tak zasuwać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Wto Lip 27, 2004 20:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobre, dobre, niezle sie usmialem PARADEK Bardzo szczęśliwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Wto Lip 27, 2004 23:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam chwilke czasu wiec jadziem Jęzor Dowcipy o 2 podejrzanych typkach Jęzor

Szczyt odwagi??!!
- Przejść w turbanie po Manchatanie!!

Tegoroczna nominacja do Oscara w kategorii "efekty specjalne": Osama bin Laden.

Entliczek pentliczek - nie ma wieżyczek. Co dziś znowu wytnie nam Osama? Czy puści lotnika? Czy wyśle wąglika? A może w jakiejś ubikacji dokona detonacji? Raz, dwa, trzy do Kabulu lecisz TY!!!

Jeśli zabierzesz się na okazję z obywatelem Talibanu, to uważaj aby... nie wysadził Cię przed ambasadą.

Wysłanie tego smsa kosztuje 60 gr. To tyle za ile afgański żołnierz je przez tydzień, wyślij tego smsa do wszystkich swoich znajomych, a zagłodzimy s-k-u-r-w-y-s-y-n-ó-w!

Oferta pracy w arabskim biurze podróży Dzichad.
Poszukujemy pilotów, wycieczka do Nowego Jorku , zlecenie jednorazowe.

To jest sms szczęscia. Wyślij go do 5 osób. Helena W. wysłala i wygrała pralkę. Leszek M. wysłał i wygrał wybory. George B. nie wysłał i r-o-z-j-e-b-a-ł-o Pentagon.


Jedzie dwóch Arabów samochodem. Jeden z nich mówi:
- Wysadź mnie przed ambasadą!

- Dlaczego Lepper woli solarium od Słońca?
- Bo Słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, Słońce zachodzi na Zachodzie, a Zachód jest podejrzany.

- Dlaczego Leppera fascynują samochody?
- Bo tylko z samochodu widać jadący las.

- Co zrobił Lepper po wysypaniu zboża na tory
- Zamyślił się po raz pierwszy w życiu. A co było potem? Tak mu się to spodobało, że jeszcze raz się zamyślił.

- Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera
- Rzut epitetem.

Druga w nocy - do drzwi Leppera puka narąbany jak bela gość. Endrju otwiera:
- (piiiiiiiip) , czego pan chce o tak późnej porze?!
- Chccee wstąpić do Samoobrony i to od zaraz - chwiejnym głosem zakomunikował...
- Panie, jest druga w nocy, przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu, ale nie o drugiej w nocy

- Nie ma mowy, ja chce teraz i już, od zaraz - zdjęcie mam przy sobie..
- Nie no, ale panie daj pan spokój - tłumaczy się przewodniczący nie mam w domu druków, pieczątek itd. (zapomniał wspomnieć o kłopotach z pisaniem) - przyjdź pan do biura.
- Nie ruszę się stad, do rana będę stał aż zostanę członkiem Samoobrony ....
Przekomarzał się tak bitą godzinę - Endrju zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty - gość je wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu - przewodniczący jednak zatrzymał go i pyta gościa, dlaczego mu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Samoobrony...
- A bo panie to było tak:
Wróciłem wcześniej z delegacji, wchodzę do domu, patrzę, a tu żona na środku pokoju bzyka się z sąsiadem, wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się z dwoma facetami na raz, wpadam do pokoju syna a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem na środku pokoju i wrzasnąłem na całe gardło:
- TACY JESTEŚCIE, TAK? TO JA WAM K-U-R-W-A TERAZ WSTYDU NAROBIĘ!

Nauczycielka mówi do ucznia:
- Jasiu, nie wolno ci palić papierosów - przecież jesteś dopiero w 3-ciej klasie.
- Tak, prosze Pani, ale Lepper jak był w 3-ciej klasie to juz palił.
- Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.

- Dlaczego Lepper traktuje Niemców podejrzliwie?
- Bo, gdy raz chciał wziąć udział w demonstracji niemieckich rolników w Berlinie, niechcący wziął udział w Love Parade.

Lepper wzywa wróżkę:
- W nocy śniły mi się ziemniaki. Co to znaczy?
- To znaczy, że was na jesieni wykopią albo na wiosnę posadzą.

Rozmawia dwóch na oko trzydziestoletnich mężczyzn.
- Świat jest straszny.Trzęsienia ziemi, terroryzm, Bin Laden, Husajn, Lepper...
- Zgadzam się z Tobą ale dlaczego to akurat my mamy Leppera?
- Bo Bóg dał Irakowi pierwszeństwo w wyborze !!

Polska, rok 2015. Spłonęła biblioteka narodowa a w niej cały księgozbiór prezydenta Leppera. Jedna z tych dwóch książek była wyjątkowo cenna, bo już pokolorowana.

Dziekuje za uwage...Dobranoc Bardzo szczęśliwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
_Jolci_a
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 25 Lut 2003
Posty: 983
Skąd: Turek

PostWysłany: Czw Lip 29, 2004 23:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rodzaj -> Medyczne Jęzor

Lekarz do pacjenta:
-Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV...
Facet totalnie zalamany mowi:
-Co za czasy, wlasnemu dziecku nie mozna zaufac.



Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy. Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół godziny, w końcu wychodzi załamamy.
- No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej. Nagle wybiega uradowany:
- Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!!



Przychodzi baba do lekarza, ten ja zbadal i mowi:"ma pani raka"
O Boze co mi pan poleca? co ja mam robic?
Niech pani robi oklady z blota !
A to cos pomoze?
Nie, ale moze przyzwyczai sie pani do ziemi!



Przychodzi dyrektor duzego przedsiebiorstwa do lekarza:Panie doktorze posinialo mi podbrzusze! Lekarz patrzy i mowi: niech pan powie sekretarce,zeby przestala kalka sie podcierac!


Przed operacją lekarz uspokaja pacjenta:
- Proszę się nie bać, ja już to robiłem 100 razy. W końcu musi się udać...




Kilku chirurgow spotkalo sie na przerwie obiadowej.
Rozmawiaja o tym, kogo najbardziej lubia operowac.
- Ja to bardzo lubie operowac ksiegowych. Wszystko w srodku jest ponumerowane.
- Jeszcze latwiejsi w obsludze sa bibliotekarze. Wszystko maja ulozone w porzadku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubie informatykow. Wszystkie narzady oznaczone odpowiednimi kolorami.
- A ja uwazam, ze najlatwiejsi do zoperowania sa prawnicy. Nie maja serca,
nie maja kregoslupa, nie maja jaj, a glowe i <pupe> mozna bez problemow
zamienic miejscami.



:wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Czw Lip 29, 2004 23:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ANGEL ten pierwszy mnie rozwalil, kladlem sie ze smiechu - oby wiecej takich dowcipow - ludzie piszcie Bardzo szczęśliwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
sopel
Maniak
Maniak


Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 1137
Skąd: Turek/Poznań

PostWysłany: Sob Paź 02, 2004 14:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wchodzi komisja do zakładu psychiatrycznego, zza ściany wyskakuje pacjent z siekierą i rzuca się na jednego z tej komisji. Ten gumuje ile sił w nogach, wariat go goni. W końcu urzędnik dobiega do miejsca, gdzie z przodu ma ścianę, po bokach ściany, a z tyłu idiota z siekierą. Nie wie co robić, ręce mu się trzęsą pada na kolana i zaczyna się modlić. Dobiega do niego psuchol, zdyszany klepie po ramieniu, daje siekierkę i mówi - "trzymaj stary, teraz twoja kolej"

Jęzor Jęzor Jęzor

W szkole pani wyrywa Jasia do odpowiedzi.
Pani: ile jest 2+2 ?
Jaś coś tam liczy na palcach i mówi: 4 prosze pani
Pani: no dobrze, a ile jest 4+2 ?
Jaś znów wygina palce i odpowiada: 6 prosze pani
Pani już porządnie wkurzona: ręce do kieszeni !!! i gadaj - ile jest 5+5 !!!
Jasiowi aż trzesą się kieszenie i odpowiada: 11 prosze pani Jęzor

Jęzor Jęzor Jęzor

Pani w szkole karze narysować domek, trawkę i konika. Wszystkie dzieci grzecznie wykonały swoje zadanie, tylko Jaś jak zawsze się wyróżniał. Narysował sam domek.
Pani porządnie poddenerwowana pyta się: czemu nie narysowałeś tego co mówiłam ?
Jaś: bo konik zjadł trawkę i uciekł

Jęzor Jęzor Jęzor

na wsi:
Babcia chce wyjść na zakupy, ale wie, że ma przyjść komisja. Zawołała Jasia i mówi: jak przyjdą stare urzędniki to płowiedz im że dziadek pojechał na wojne, krowa zdechła pod płotem, a babcia ma łosiemdziesiąt cztyry lata i sześciu wnuków. Może darują nam ten podatek...
Przychodzi komisja, Jaś stremowany mówi: yyy... krowa pojechała na wojne... dziadek zdechł pod płotem... a babcia ma sześć lat i osiemdziesięciu czterech wnuków
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
paradek
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 23 Maj 2003
Posty: 914
Skąd: turek

PostWysłany: Pią Paź 08, 2004 20:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Kazdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodzil do ogrodu, siadal na swoim ulubionym fotelu i wspominal swoje zycie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkala go w ogrodzie. Przysiadla sie i zaczeli rozmawiac. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca sie do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym juz calkiem zapomnialem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanalby ci nawet gdybys mial przylozony pistolet do glowy!
- Wiem ale bylo by milo gdyby ktos potrzymal go chociaz w rece.
I Stefania zgodzila sie. Rozpiela Henrykowi rozporek i wziela jego pomarszczonego fi**ka do reki. Od tego czasu co wieczór spotykali sie w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastala Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek latwo) poczela go szukac. Znalazla Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymala w reku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymala i krzyknela ze lzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
_Jolci_a
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 25 Lut 2003
Posty: 983
Skąd: Turek

PostWysłany: Pią Paź 08, 2004 22:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Katachetka prowadzi lekcję religii w klasie:
-Opowiedzcie, dzieci, jak sobie wyobrażacie Matkę Boską?
-Dziewczynki opowiadają, że jest to śliczna panienka w błękitnej, długiej sukni, czysta, skromna, w wianuszku na głowie. Wstaje Jasio i przedstawia swoją wersję:
-Matka Boska to jest niezła cizia - twarz jak tapeta, gorsecik, mini spódniczka, szpilki, cyc prawie na wierzchu.
-Jasiu, na Boga, skąd Ci to przyszło do głowy?
-Bo wczoraj jak przechodziłem koło kościoła, to wychodziła stamtąd taka laska, a ksiądz szeptał za nią:"Matko Boska, żeby Cię tu nikt nie zobaczył!"



Jest wieczór Jasio mówi do taty .Tato tato moge sie pobawic twoim kutaskiem.Nie Jasiu nie morzesz.Tato no prosze.Nie Jasiu nie bedziesz sie bawil moim kutaskiem.Jasiu poszedl do swojego pokoju.Wszyscy śpią Jasiu wstal idzie do duzego pokoju zdja koudre i zaczal sie bawic kutaskiem taty jest kaptrek niema kapturka jest kapturek nie ma kapturka.Na nastepny dzien tata sie budzi patrzy caly pokuj w spermie kutas caly czerwony.Pyta sie Jasia, Jasiu bawileś sie moim kutaskiem. Tak tato bawilem sie , jest kapturek nie ma kapturka jest kapturek nie ma kapturka a jak mnie opluł to go skopałem !!!!



Jasiu do taty:
Tato całowałem się z dziewczyną!
Tak? I co mówiła?
Nie słyszałem bo uszy zasłoniła mi udami

- Gdybysmy przed baranem postawili wiadra: z woda i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usilujacy roznymi przykladami przekonac sluchaczy, ze picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykuja sluchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!

Do lekarza przychodzi facet;
- Panie doktorze od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teściowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego śmierdzącego oddechu, koślawych żółtych zębów...
- No, to faktycznie wygląda bardzo groźnie - przerywa lekarz.
- No właśnie. A krokodyl wygląda jeszcze groźniej.


Idzie facet chodnikiem, nagle patrzy a tu na 10 piętrze wisi starsza pani na parapecie, a jakis facet napierdala w nia baseball"em.
-Panie co pan robi tej biednej kobiecie?
a z góry:
-Panie to moja teściowa!!!
-No patrz pan jak sie ta cholera mocno trzyma.


Co to jest : 40 żabek i jedna ropucha??
Teściowa wieszająca firanki.




Polak,Rus i Niemiec są na zawodach pływackich.
-Rusek nie ma rąk
-Niemiec nie ma nóg
-A polak nie ma ani rak ani nóg
Podchodzi do nich nich trener i mowi:
-rusek jak sobie poradzisz ja niemasz rąk?
~A wskocze do wody i sobie jakoś poradze
-niemiec jak sobie poradzisz jak nie masz nog?
~A wskocze do wody i jakos sobie poradze
-polak a ty jak sobie poradzisz jak niemasz ani rak ani nog?
~A wskocze do wody i jakos sobie poradze
Rusek i Niemiec jak sobie poradzili a Polak zszedl na dno.Ratownik go wyciagnal a trener mowi do niego:
-A mowiles ze sobie poradzisz
A polak na to:
~Zabije tego ***** co mi czepek na uszy zalozyl




Żona pyta męża w łóżku:
- Kochanie, dlaczego masz takie długie rzęsy?
Mąż:
- Ponieważ w dzieciństwie dużo płakałem
Ona:
- Lepiej gdybyś dużo siusiał...



Tato zapina mamę a tu nagle wchodzi jasiu i się pyta : tato co robisz?
Na to tata odpowiada : no wiesz bo mama chciała mieć dzieci.
Na to Jasiu opar się o szafe i mówi tato zrób mi rowerek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
sopel
Maniak
Maniak


Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 1137
Skąd: Turek/Poznań

PostWysłany: Sob Paź 09, 2004 12:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

_Jolci_a napisał:
- Gdybysmy przed baranem postawili wiadra: z woda i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usilujacy roznymi przykladami przekonac sluchaczy, ze picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykuja sluchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!

buahahah nie no dajcie spokój skad wy to wszystko bierzecie ?

teraz cos odemnie:

Duuużym helikopterem lecą przedstawiciele wszystkich krajów na Ziemi. Każdego kraju jeden przedstawiciel. Nagle coś sie urwało i zaczeli spadać. Pilot nakazał wyrzucić wszystkie bagaże. Sytuacja trochę się uspokoiła. Zaczeli się utrzymywać w powietrzu. Za jakiś czas znowy zaczeli spadac.
Pilot : no niestety - bardzo mi przykro ale ktoś musi wyskoczyć Smutny
Podchodzi do kantu helikoptera Chińczyk i mówi : Za władze i za kraj. Skoczył. Spadają już wolniej ale dalej spadają. Pilot znów karze wyskoczyć. Podchodzi do kantu Japończyk, mówi : za władze i za kraj - i wyskakuje. Sytuacja jeszcze wielokrotnie się powtarza. W końcu został tylko Polak, Rusek i Niemiec.
Pilot: no niestety Smutny jeszcze ktoś musi wyskoczyć - jak nikt z was się nie poświęci to wszyscy zginiemy.
Podchodzi do kantu helikoptera Niemiec i mówi: za kanclerza i moją ojczyznę - i skoczył.
Spadają dalej. Polak i Rusek przestraszeni patrzą sie na siebie. W końcu wyrwał sie odwazny Polak - podszedł do kantu helikoptera, powiedział : Za prezydenta Kwaśniewskiego i wszystkich obywateli mojej ojczyzny.
i wyrzucił Ruska
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
paradek
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 23 Maj 2003
Posty: 914
Skąd: turek

PostWysłany: Nie Paź 10, 2004 12:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje sie, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
Kobieta: - Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża....
Taksówkarz: - A ja 40 królików , rwij trawę!


Chłopak nie miał jednej nogi, po wypadku amputowano mu tuż powyżej kolana, ale miał protezę.. i tak chodził że nikt o tym nawet nie wiedział. Któregoś dnia poznał dziewczynę i zaczęli chodzić... aż się pobrali.
Nigdy nie wspominał dziewczynie o tej sztucznej nodze żeby jej nie stracić .... i w noc poślubną... kładą się spać ona pierwsza weszła do łóżka, on zgasił światło, usiadł na łóżku, odpiął protezę i położył się obok świeżo poślubionej żony mówiąc:
- Wiesz co kochanie? jest cos o czym Ci nigdy nie mówiłem... ale teraz musze Ci to powiedzieć
- No trudno.. jesteś moim mężem.. mów
Chłopak położył dziewczyny rękę na swym kikucie i mówi:
- Widzisz.. Właśnie to!!
Dziewczyna maca, maca... wreszcie mówi:
- Próbuj może się zmieści


Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość:
-dwa centymetry więcej i byłbym królem...
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
-dwa centymetry mniej i byłbyś królową...


Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
- Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h.
Żona mówi dalej: - Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu: - Chcę dzieci!
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chcę dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
Mąż przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
- Poduszkę powietrzną!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2819

PostWysłany: Sob Paź 16, 2004 22:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moze bylo..jesli bylo to sorki za powtarzane sie Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy

Przychodzi po służbie Nowak do komendanta.
-I jak tam Nowak? Było coś niezwykłego na służbie?
-Melduję, że nie, panie komendancie! No..może ta naga kobieta w parku.
-Zignorowaliście ją?
-Tak. Ja raz, a kolega dwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sopel
Maniak
Maniak


Dołączył: 09 Kwi 2004
Posty: 1137
Skąd: Turek/Poznań

PostWysłany: Pią Lis 19, 2004 20:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ostatnio cos nie ma nic nowego... W.A.T. do roboty Jęzor ja ostatnio pare znalazłem...


Blondynka dowiedziała się od lekarza, że jest w ciąży i bardzo martwi się z tego powodu. Mało śpi, nie chce nic jeść, zadręcza się myślami... W końcu, po kilku dniach mówi:
- A właściwie dlaczego mam się tym przejmować? Może to dziecko nie jest moje?...


Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, od jakiegoś czasu wydaje mi się, że mam dwa kręgosłupy.
- To niemożliwe! Ale na wszelki wypadek dam pani skierowanie na prześwietlenie.
Po tygodniu blondynka przynosi lekarzowi zdjęcie roentgena.
Lekarz ogląda je i mówi:
- Proszę pani, tampony się wyjmuje, a nie upycha jeden za drugim.


Dlaczego blondynka zmienia swojemu dziecku Pampersa raz na miesiąc?
- Bo na opakowaniu jest napisane: "Do 20 kg".


Ile blondynek potrzeba, żeby wymienić przepaloną żarówkę?
- Trzy. Jedna przynosi nową żarówkę, druga przynosi krzesło, a trzecia idzie po faceta, żeby wykręcił żarówkę.


Przychodzi blondynka do księgarni i mówi:
- Poproszę coś intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Dziękuję, niedawno piłam.


Dlaczego blondynki rodzą nie więcej niż troje dzieci?
- Bo jedna z gazet napisała, że na świecie co czwarty nowonarodzony człowiek to Chińczyk.


Co robi blondynka, gdy dowiaduje się, że jest drugi raz w ciąży?
- Pyta męża, czy muszą po raz drugi wziąć ze sobą ślub.


Co to jest: 50 szarych komórek na plaży?
- 50 blondynek.
A co to jest: 60 szarych komórek na plaży?
- 50 blondynek i pies.


Dwie blondynki jadą windą. Nagle winda zacięła się i zatrzymała pomiędzy piętrami. Blondynka zaczyna krzyczeć:
- Pomocy, pomocy!
Ponieważ to nie pomaga, druga blondynka proponuje:
- Może będziemy krzyczeć razem?
Po chwili obie blondynki wołają:
- Razem, razem, razem!!!


Co należy zrobić, żeby blondynce zaświeciły się oczy?
- Przystawić jej latarkę do ucha.


Przychodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Poproszę dziesięć pułapek na myszy.
- Po co pani tyle pułapek? Przecież wczoraj już pani kupiła dziesięć!
- Te wczorajsze są już zajęte...


Dlaczego blondynka nie kupuje bułki tartej?
- Bo trudno ją posmarować masłem.


Dlaczego blondynka je ziemię?
- Bo grunt to zdrowie!


Co mówią nogi blondynki po wakacjach?
-Nareszcie razem!!


Brunetka mówi do blondynki ;
- słyszałam że w tej katastrofie Titanika zginęło prawie półtora tysiąca ludzi !!
na to blondynka ;
- Ty to na stare 15 milionów !!!!


Co robi blondynka gdy nie ma dżemu?
- Obiera pączki


Czemu blondynka wspina się na szklany mur?
- Bo chce sprawdzić co jest po drugiej stronie.


Jak posadzić 4 Blondynki na jednym stołku?
- odwrócić go do góry nogami!!!!


Blondynka dzwoni na Informacje:
- Chciałam się dowiedzieć jak długo jedzie pociąg z Warszawy do Gdańska?
- Chwileczkę...
- ...Dziękuję!


Jak blondynka usiłowała zabić ptaka?
- Rzuciła go w przepaść
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
W.A.T.
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 22 Kwi 2003
Posty: 2054
Skąd: Z Krainy Deszczowców THC [1:374:8]

PostWysłany: Sob Lis 20, 2004 01:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hehe SOPEL na zyczenie Bardzo szczęśliwy ...

Pijana mysz na weselu podchodzi do orkiestry i mowi:
- Panowie, grajcie "Myszerej", ja place
- No dobra - odpowiada zdziwiona orkiestra - Ale jak to leci?
- Myszerej pancerni...

A dokad to obywatelu?
- pyta policjant pijanego
- Ide wysluchac kazania!
- A kto wyglasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja zona

Spotyka sie dwoch dosyc pijanych gosci.
- Ale mialem przed chwila dziwny przypadek...
- Co sie stalo?
- Ide sobie, ide i nagle jak ktos mnie w plecy nie zdzieli... Odwracam sie, a tam...Asfalt!!!!

Przychodzi pijany malzonek do domu. Zone to bardzo "ucieszylo", wiec wsciekla jak cholera pyta:
- Bedziesz wiecej pil?
Maz siedzi cicho, wiec zona powtarza:
- Bedziesz wiecej pil?
Maz dalej nic.
- Odpowiedzialbys w koncu! Czy bedziesz wiecej pil?!
Na co maz z wysilkiem:
- Oooossssszzz, cholera... doobraaaaaaa, naaleej...

Namawia kumpel kumpla:
- Ty, stary, chodz na ryby!!
- E... daj stary spokoj...
- No chodz, nie daj sie prosic
- Czlowieku! Ja w zyciu nie trzymalem wedki w reku i nie umiem lowic ryb!
- A co tu trzeba umiec? Odbijasz, odkrecasz i polewasz...

Narazie stopuje, bo ide spac Jęzor ...Dobranoc...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
heniek
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 17 Paź 2002
Posty: 2486
Skąd: znienacka

PostWysłany: Nie Lis 21, 2004 09:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

- Mamo, mamo dostalem piątkę !!!
- Na ch-uj sie cieszysz i tak masz raka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Humor :P Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
Strona 2 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


HP.turek.net.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresć umieszczanych opinii.
Zalogowanie i użytkowanie Forum (HydeParku) oznacza akceptację regulaminu HydePark w aktualnym brzmieniu.

  « Turek.net.pl