« Turek.net.pl Regulamin HydeParku       
   HydePark - www.hp.turek.net.pl
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Aktualnosci Turek
Aktualnosci
Pogoda Turek
Pogoda
Praca Turek
Praca
 FAQFAQ   CzatCzat   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co zrobić z trudnymi uczniami?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Kariera
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Czw Wrz 14, 2006 21:24    Temat postu: Co zrobić z trudnymi uczniami? Odpowiedz z cytatem

Internaty w koszarach, a wychowawcy w randze oficera - to sposób ministra Giertycha na trudną młodzież. Środowiska psychologiczne, pedagogiczne i spece od resocjalizacji ostrzegają: "To nie ma szans się sprawdzić!" . A jaka jest Wasza opinia na ten temat? Czy wojskowy rygor i koszary pomogą młodzieży się zresocjalizować?

PS. Nie pisałam o tym w topicu "Szkoła wg Giertycha", bo jest to wg mnie temat zlekka odrębny..
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1806
Skąd: Turek

PostWysłany: Czw Wrz 14, 2006 22:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja pamiętam czasy, kiedy uczeń do nauczyciela czuł respekt...
Rodzice nie stawali murem za synkiem, bądź córeczką, jak ma to miejsce teraz, byle co i rodzic ma pretensje do nauczyciela, a ten musi się tłumaczyć.
Jakie są tego efekty?? Każdy widzi, gówniarstwo uważa, że może wszystko...
Nie jestem przekonany do pomysłu Giertycha, choćby z racji uprzedzeń do autora, ale jak tak dalej będzie postępować "rozbestwienie" młodzieży, będzie nieciekawie. Nie tylko w szkole, ale i na ulicy, zresztą już można zauważyć, że młodsze pokolenia coraz bardziej stają się wulgarne i czasem brutalne...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
R0bert
Maniak
Maniak


Dołączył: 05 Lip 2005
Posty: 1241
Skąd: Znam jedno takie miejsce...

PostWysłany: Czw Wrz 14, 2006 22:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy to jest coś na wzór amerykańskich szkółek wojskowych, których boją się lub wystrzegają wszyscy, których rodzice mają tam zamiar posłać? Bo jeśli to jest coś podobnego to jestem ZA. Nie będę patrzył na uprzedzenia do autora projektu, ale wydaje mi się, że rygor wojskowy pomógłby niejednemu wychowankowi takiej szkoły. Wszystko, byle by dzisiejsza młodzież skończyła zmierzać w tą złą strone, w którą niestety podąża na codzień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Nobody
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 09 Gru 2003
Posty: 3493
Skąd: z miejsca zamieszkania

PostWysłany: Czw Wrz 14, 2006 22:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja mysle że nauczyciel powinien miec prawo walnąc takiego delikwenta linijką po łapach to by sie może nauczył. Kiedys tak było i jak rodzic przyszedł do szkoły to sie w domu dostawało jeszcze niezły wpier... Teraz jak nauczyciel ruszy ucznia to zaraz sądem sie straszy. Problem poega na tym że rodzice biorą wzorce zachodnie i dziecko wychowywane jest tzw. bez stresowo lol Czyli robi co chce, a mamiusia i tak pochwali.
Nie wiem czy pomysł Giertycha jest dobry i sie sprawdzi, ale moznaby spróbować, byleby nie były to pienmiądze wywalone w błoto, bo takie przedsiewzięcei to równiez kasa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
derek
Nas nie dogoniat


Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 2980

PostWysłany: Czw Wrz 14, 2006 23:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się całkowicie z Marianem, Robertem i Nobody. Trzeba wreszcie coś z tym zrobić, a najgorsze byłoby udawanie że problemu nie ma. Ja od siebie zaproponowałbym jeszcze selekcję do szkół średnich. Obecnie nawet największego gamonia rodzice wysyłają do liceum lub technikum, kiedyś maturę otrzymywali ludzie z wiedzą i na poziomie. Należałoby wprowadzić minimum punktów z egzaminu gimnazjalnego, które uprawniałoby do starania się o przyjęcie do szkoły średniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1806
Skąd: Turek

PostWysłany: Czw Wrz 14, 2006 23:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nobody napisał:
... nauczyciel powinien miec prawo walnąc takiego delikwenta linijką po łapach (...) jak rodzic przyszedł do szkoły to sie w domu dostawało jeszcze niezły wpier...


Tak było, nie raz łapa bolała w podstawówce Jęzor Jęzor Jęzor
Stary miał pas... milicyjny Diabełek choć był cywilem, dupsko bolało czasem.... jak się wyrywałem, miał cholera sposoby, głowa w kolana Diabełek Diabełek Diabełek
i jestem za Wykrzyknik Wykrzyknik Wykrzyknik
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
szyszka
Nawijkaaaaaaaaaa!!!
Nawijkaaaaaaaaaa!!!


Dołączył: 25 Lut 2005
Posty: 163
Skąd: TUREK `wzw

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 06:46    Temat postu: Re: Co zrobić z trudnymi uczniami? Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:
Internaty w koszarach, a wychowawcy w randze oficera - to sposób ministra Giertycha na trudną młodzież. Środowiska psychologiczne, pedagogiczne i spece od resocjalizacji ostrzegają: "To nie ma szans się sprawdzić!" . A jaka jest Wasza opinia na ten temat? Czy wojskowy rygor i koszary pomogą młodzieży się zresocjalizować?

PS. Nie pisałam o tym w topicu "Szkoła wg Giertycha", bo jest to wg mnie temat zlekka odrębny..

nie sądze żeby takie coś pomogło, w taki sposób młodzież się jeszcze bardziej buntuje. Takie moje skromne zdanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 08:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja jestem przeciwna temu pomysłowi. Co to da tym dzieciakom? Może, kiedy będzie stał nad nimi oficer, będą się go słuchać, ale w środku i tak będzie rodzić się agresja i bunt. Młodzież, nawet trudna, mimo że się do tego nie przyznaje, potrzebuje zainteresowania i opieki. Warto się zastanowić, co spowodowało u nich takie problemy - złe wychowanie? manipulacja złego towarzystwa? brak zainteresowania ze strony rodziców? Warto by najpierw zastanowić się nad nimi i spróbować udzielić im wszelkiej pomocy likwidującej przyczyny, a nie skutki - np. psychologa. I dopiero jeżeli to zawiedzie - sięgać po radykalne środki. Ale koszary i oficerowie nie powinni mieć z tym nic wspólnego, powinno się raczej zainwestować w jakieś ośrodki, gdzie pracują wyspecjalizowani ludzie i gdzie dobrze działa system resocjalizacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
haze
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 09 Lip 2004
Posty: 3262

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 15:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:

.... Warto by najpierw zastanowić się nad nimi i spróbować udzielić im wszelkiej pomocy likwidującej przyczyny, a nie skutki ...


Wreszcie przemówił głos rozsądku ...
Ja zapytam zwolenników pomysłu p.Giertycha - czym takie "szkoły specjalne" różniłyby się od domów poprawczych ??? Do takich placówek kieruje się młodzież, która weszła w konflikt z prawem a p.Giertych proponuje izolowanie tych hałaśliwych, wulgarnych itd... Czy to jest przestępstwo ??? czy dzieci nadpobudliwe, te z ADHD itp. też należy zamykać ???
Małgosia słusznie zauważa - likwidujmy skutki - dajmy normalnie pracować nauczycielomstwórzmy im warunki do prowadzenia ciekawych zajęć pozalekcyjnych, do zainteresowania i zarazania swoimi pasjami itd... zamiast wywalać kasę na bezsensowne koszarowanie młodzieży dajmy im warunki do rozwoju ...
Młodzież mamy wspaniałą, n-li w większości też - tylko prawo i kasa - tu tkwi cały problem....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
derek
Nas nie dogoniat


Dołączył: 11 Lip 2005
Posty: 2980

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 17:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

haze napisał:
Młodzież mamy wspaniałą, n-li w większości też - tylko prawo i kasa - tu tkwi cały problem....

W większości mamy dobrą młodzież, ale trzeba pamiętać jednocześnie, że dużej części młodych ludzi tak nazwać niestety nie można. Wręcz przeciwnie. Nie chcę się rozpisywać na temat przyczyn takiego zjawiska, bo każdy może podać swoje, ale poprzednicy już dosyć napisali na temat zachowania części naszej młodzieży. I nie zgodzę się też że cały problem tkwi w prawie i w kasie. Myślę, że przede wszystkim w wychowaniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 20:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

derek napisał:
I nie zgodzę się też że cały problem tkwi w prawie i w kasie. Myślę, że przede wszystkim w wychowaniu.


Tu mogę się z Tobą zgodzić, ale każdy przypadek i tak trzeba rozpatrywać indywidualnie. Wrzucenie takiej młodej osoby, przeżywającej (z racji wieku, i nie tylko) burzę emocjonalną do szkoły-zakładu, która z zasady jest przeznaczona dla najgorszych (obojętnie, czy będzie ona na terenie koszar, zakładu karnego, czy parku narodowego) tylko zrodzi w niej przekonanie "Ja faktycznie jestem zły" i zacznie się zachowywać jak osoba zła z conajmniej dwóch powodów - faktu przebywania w takiej "karnej" szkole i z powodu towarzystwa w szkolnej ławce - osoba taka nie będzie chciała zachowywać się dobrze, ponieważ w tego typu środowiskach bezpieczniej jest się nie wyłamywać, bo wychodzi się na "mięczaka", którego można gnoić, jak komuś się nudzi. Absolutnie nie mam nic przeciwko wojsku i oficerom, ale powtórzę jeszcze raz - takim osobom warto okazać pomoc, ciepło, zainteresowanie (potrzeba dużo czasu i cierpliwości, aby metoda "przyjaznej ręki" zaowocowała, ale w gruncie rzeczy jest to skuteczne), a wątpię, żeby takie osoby w karnej placówce (bo jak inaczej nazwać taką szkołę?) znalazły wyrozumiałość, potrzebne ciepło i zainteresowanie. Na tzw. trudną młodzież warto czasem spojrzeć nie jak na młodocianych kryminalistów, ale jak na ludzi okaleczonych emocjonalnie. Oczywiście nie wszyscy z nich są ludźmi nieszczęśliwymi, niektórzy sami wybrali taki sposób życia i jest im z tym dobrze - dla takich zakład karny jak najbardziej, ale nie można wszystkich wrzucać do jednego worka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 22:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

poprawność polityczna nakazywałaby zgodzić sie z opiniami małgosi1412 i haze...ale...no właśnie...

nie sądze zeby w populacji nagle drastycznie zwiekszył się udział dzieci z TZW adhd itp, "chorobami", które w mojej opini są wytworem pseudonauki jaka jest psychologia Jęzor - to raz

dwa - przyjmując 1 założenie (przynajmniej ty haze) wszyscy wiemy jak wyglądało to jak chodziliśmy do szkoły...a jak wygląda dziś (znam z autopsji)

i to chyba koniec założeń - wniosek jest jeden - niestety rozluźnienie obyczajowe w szkołach sie nie sprawdza i co więcej nie widać środków zaradczych - bo jak słusznie przedmówcy zauwazyli - rodzice stają po stronie ucznia, nawet wtedy gdy jest on ewidentnie winny...to rodzi poczucie bezkarności...

co do szkół koszarowanych...hmmm...sam do takiej uczęszczałem więc wiem jak to wygląda - sądze że wy opieracie swoje opinie na wyobrażeniach. Powiem, że pomimo wszechogarniajacyh zakazów, nakazów, idiotycznych z punktu widzenia 15 - 16 latka obowiazków , był to jeden z najszczęśliwszych okresów mojego życia...gdzie poznawało się prawdziwych przyjaciół i żyło się jak w jednej wielkiej rodzinie...to dopiero jest ta odrobina ciepła o której tyle sie mówicie - nie potrzebny był psycholog, itp szamani - wystarczyły zywkłe miedzyludzkie wiezi...a takie szkoły zawiazywaniu takich sprzyjały jak żadne inne...i wbrew pozorom mozna było podkreślić swoją indywidualność, realizować hobby - zwyczajnie się rozwijać...

tyle

Jęzor
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
haze
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 09 Lip 2004
Posty: 3262

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 22:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

derek napisał:

...Nie chcę się rozpisywać na temat przyczyn takiego zjawiska, bo każdy może podać swoje, ale poprzednicy już dosyć napisali na temat zachowania części naszej młodzieży. I nie zgodzę się też że cały problem tkwi w prawie i w kasie. Myślę, że przede wszystkim w wychowaniu.

A gdybyś zechciał, to doszlibyśmy do wspólnego wniosku, że jednak prawo i kasa to powiedzmy 98% niepowodzeń wychowawczych. Bo co mozemy zaoferować młodemu człowiekowi w ramach zajęć pozalekcyjnych (jak takowe wogóle są w szkole) ?? Popatrzmy na nasze podwórko (blisko 40 tys miastko) ... weźmy bazę sportową chociażby... nie będę wypisywał bo każdy zna a i słów szkoda - oglądając np. Tour de France często komentowano bazy sportowe mijanych miejscoości - i tak prawie każda 40 tysięczna miejscowość miała kilka boisk piłkarskich, kilka basenów (w tym śr 3 kryte) kilka kortów tenisowych i dodatkowe regionalne atrakcje typu tory wioślarskie (jak nad rzeką) czy tory saneczkowe, zjazdowe lub skocznie w górskich miejscowościach.
Popatrzmy na bazę szkolnych pracowni... Informatyczne są ok w większości placówek ale brak godz na tzw kółka, techniczne (modelarnie, pracownie konstruktorskie itd w zasadzie nie istnieją, inne ścisłe - jak istnieją to brak środków na doświadczenia np chemiczne, czy koła zainteresowań wokalne, taneczne itd - tu trzeba się pokazać a imprez ku temu mało....
Jakby nie patrzeć to prawo (system finansowania oświaty, możliwości działań n-li ) i powszechny brak kasy na cele edukacyjne (i nie tylko) ... i to cały nasz odwieczny problem...
Jakiś "margines społeczny" zawsze istnjieje i istniał będzie, ale moim skromnym zdaniem wywalanie kasy na koszarowanie jest bezsensem - mozna ją wydać na sto innych bardziej przydatnych sposobów....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 22:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

haze napisał:
derek napisał:

...Nie chcę się rozpisywać na temat przyczyn takiego zjawiska, bo każdy może podać swoje, ale poprzednicy już dosyć napisali na temat zachowania części naszej młodzieży. I nie zgodzę się też że cały problem tkwi w prawie i w kasie. Myślę, że przede wszystkim w wychowaniu.

A gdybyś zechciał, to doszlibyśmy do wspólnego wniosku, że jednak prawo i kasa to powiedzmy 98% niepowodzeń wychowawczych. Bo co mozemy zaoferować młodemu człowiekowi w ramach zajęć pozalekcyjnych (jak takowe wogóle są w szkole) ?? Popatrzmy na nasze podwórko (blisko 40 tys miastko) ... weźmy bazę sportową chociażby... nie będę wypisywał bo każdy zna a i słów szkoda - oglądając np. Tour de France często komentowano bazy sportowe mijanych miejscoości - i tak prawie każda 40 tysięczna miejscowość miała kilka boisk piłkarskich, kilka basenów (w tym śr 3 kryte) kilka kortów tenisowych i dodatkowe regionalne atrakcje typu tory wioślarskie (jak nad rzeką) czy tory saneczkowe, zjazdowe lub skocznie w górskich miejscowościach.
Popatrzmy na bazę szkolnych pracowni... Informatyczne są ok w większości placówek ale brak godz na tzw kółka, techniczne (modelarnie, pracownie konstruktorskie itd w zasadzie nie istnieją, inne ścisłe - jak istnieją to brak środków na doświadczenia np chemiczne, czy koła zainteresowań wokalne, taneczne itd - tu trzeba się pokazać a imprez ku temu mało....
Jakby nie patrzeć to prawo (system finansowania oświaty, możliwości działań n-li ) i powszechny brak kasy na cele edukacyjne (i nie tylko) ... i to cały nasz odwieczny problem...
Jakiś "margines społeczny" zawsze istnjieje i istniał będzie, ale moim skromnym zdaniem wywalanie kasy na koszarowanie jest bezsensem - mozna ją wydać na sto innych bardziej przydatnych sposobów....


nie przypominam sobie zeby chociażby 20 lat temu ta baza była bogatsza...to chybiony argument moim skromnym zdaniem Uśmiech

za to co mogę powiedzieć - to to że jak ktoś chce to się nauczy wszystkiego sam...a największe zachęty jeżeli nie chce nic nie zdziałają
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
haze
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 09 Lip 2004
Posty: 3262

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 23:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:
poprawność polityczna nakazywałaby zgodzić sie z opiniami małgosi1412 i haze...ale...no właśnie...

nie sądze zeby w populacji nagle drastycznie zwiekszył się udział dzieci z TZW adhd itp, "chorobami", które w mojej opini są wytworem pseudonauki jaka jest psychologia Jęzor - to raz

Po takiej wypowiedzi nie sądzę cobyś miał sposobność bliższego kontaktu z dzieckiem dotkniętym ADHD, autystycznym czy innym takim - gdybyś miał z pewnością bys nie twierdził, że to wymysł jakiejkolwiek "pseudonauki" - zapraszam np. do SOSW w Turku - internat nad bursa szkolną, szczególnie polecam grupę tzw"S" p. Nowalńskiej - posiedzisz z dziećmi godz. i zdanie radykalnie zmienisz...
jazzmen napisał:

dwa - przyjmując 1 założenie (przynajmniej ty haze) wszyscy wiemy jak wyglądało to jak chodziliśmy do szkoły...a jak wygląda dziś (znam z autopsji)
Jęzor

Ja w tym względzie pamiętam do dzisiaj szczególnie te kary, na które nie zasłużyłem... Oczko dostało mi się nieraz "profilaktycznie" - za przydługie włosy czy nieuprasowaną, lejbiastą koszulkę - (bardziej prawdopodobne) bo n-lka miała zły humor....
W życiu ucznia nie karałem w ten sposób i karał nie będę - uważam, że trzeba wypracować sobie tzw autorytet i wówczas tego typu zachowania ze strony n-li wydają się conajmniej dziwne i świadczą o ich bezradności i minięciu się z "powołaniem"....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 23:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

haze napisał:
jazzmen napisał:
poprawność polityczna nakazywałaby zgodzić sie z opiniami małgosi1412 i haze...ale...no właśnie...

nie sądze zeby w populacji nagle drastycznie zwiekszył się udział dzieci z TZW adhd itp, "chorobami", które w mojej opini są wytworem pseudonauki jaka jest psychologia Jęzor - to raz

Po takiej wypowiedzi nie sądzę cobyś miał sposobność bliższego kontaktu z dzieckiem dotkniętym ADHD, autystycznym czy innym takim - gdybyś miał z pewnością bys nie twierdził, że to wymysł jakiejkolwiek "pseudonauki" - zapraszam np. do SOSW w Turku - internat nad bursa szkolną, szczególnie polecam grupę tzw"S" p. Nowalńskiej - posiedzisz z dziećmi godz. i zdanie radykalnie zmienisz...
jazzmen napisał:

dwa - przyjmując 1 założenie (przynajmniej ty haze) wszyscy wiemy jak wyglądało to jak chodziliśmy do szkoły...a jak wygląda dziś (znam z autopsji)
Jęzor

Ja w tym względzie pamiętam do dzisiaj szczególnie te kary, na które nie zasłużyłem... Oczko dostało mi się nieraz "profilaktycznie" lub (bardziej prawdopodobne) bo n-lka miała zły humor....
W życiu ucznia nie karałem w ten sposób i karał nie będę - uważam, że trzeba wypracować sobie tzw autorytet i wówczas tego typu zachowania ze strony n-li wydają się conajmniej dziwne i świadczą o ich bezradności i minięciu się z "powołaniem"....


dzieci autystyczne to inna parafia i je zostawmy z boku..

natomiast na co dzień spotykam się z gruntem na którym "ADHD" sie rozwija...wystarczy pójśc na plac zabaw i poobserwować zachowania co niektórych dzieci i ich rodziców...w wieku 2 - 3 lat mogą wszystko - pluś? nie ma sprawy, sypiac piasekiem - jak najbardziej , wyzywac innych - ależ oczywiście...mamusia ich obroni, a co więcej stwierdzi że to wina ofiary...jak pojawiąją sie problemy w szkole bo jednak okazuje sie ze zycie w grupie wymaga dyscypliny - mamusia idzie do psychologa - i jaka diagnoza ?? ADHD - i tak rodzą się "choroby"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
haze
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 09 Lip 2004
Posty: 3262

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 23:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:


nie przypominam sobie zeby chociażby 20 lat temu ta baza była bogatsza...to chybiony argument moim skromnym zdaniem Uśmiech

za to co mogę powiedzieć - to to że jak ktoś chce to się nauczy wszystkiego sam...a największe zachęty jeżeli nie chce nic nie zdziałają


Zachęta jak najbardziej jest wskazana - to podstawa wychowania - tzw dobry przykład ...
Co do bazy ok 20 lat wstecz - mieliśmy ten sam stadion, te same boiska i korty, ten sam OSiR, ten sam basen (ok kryteego nie było ale był tzw mały koło Liceum), sekcję motorową i siatkówkę na poziomie 3 ligi, były powszechne SKSy, sekcje sportowe, harcerskie czy ogólnie mówiąc kulturalne - z dużo większym zaangażowaniem młodzieży - chyba wpływ autorytetów, których dzisiaj brak...
Były (dziś brakuje) sekcja modelarska w "Barbórce" i przy SP nr 2 w pracowni p.Kozioła, koła zainteresowań przy szkołach (sam robiłem mieszanki wybuchowe w pracowni chemicznej, czy wariacje fizyczne z niezapomnieną p.Gauden)...
Z czasem przebudowy ustrojowej zagubiono gdzieś funkcje tzw wychowawczo - rozwojowe szkoły i skutki są widoczne - a zajęć o których wspominam nie przywrócono - brak funduszy.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 23:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

haze napisał:
jazzmen napisał:


nie przypominam sobie zeby chociażby 20 lat temu ta baza była bogatsza...to chybiony argument moim skromnym zdaniem Uśmiech

za to co mogę powiedzieć - to to że jak ktoś chce to się nauczy wszystkiego sam...a największe zachęty jeżeli nie chce nic nie zdziałają


Zachęta jak najbardziej jest wskazana - to podstawa wychowania - tzw dobry przykład ...
Co do bazy ok 20 lat wstecz - mieliśmy ten sam stadion, te same boiska i korty, ten sam OSiR, ten sam basen (ok kryteego nie było ale był tzw mały koło Liceum), sekcję motorową i siatkówkę na poziomie 3 ligi, były powszechne SKSy, sekcje sportowe, harcerskie czy ogólnie mówiąc kulturalne - z dużo większym zaangażowaniem młodzieży - chyba wpływ autorytetów, których dzisiaj brak...
Były (dziś brakuje) sekcja modelarska w "Barbórce" i przy SP nr 2 w pracowni p.Kozioła, koła zainteresowań przy szkołach (sam robiłem mieszanki wybuchowe w pracowni chemicznej, czy wariacje fizyczne z niezapomnieną p.Gauden)...
Z czasem przebudowy ustrojowej zagubiono gdzieś funkcje tzw wychowawczo - rozwojowe szkoły i skutki są widoczne - a zajęć o których wspominam nie przywrócono - brak funduszy.....


i sądzisz że tzw trudna młodzież uczęszczałaby na te wszystkie zajecia??
porządek i dyscyplina - oto wartości których brakuje młodemu pokoleniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 00:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja chciałam powiedzieć, że najprawdopodobniej ministrowi Giertychowi nie chodziło o dzieci dotknięte ADHD.. jemu nie chodziło o osoby z zaburzeniami psychicznymi (jakim jest nadpobudliwość psychoruchowa ADHD), tylko o osoby w mniejszym lub większym stopniu zdemoralizowane. Dzieci z ADHD wymagają specjalistycznej terapii i specjalnej opieki opiekunów.. i resocjalizacja nie ma tu nic do rzeczy.

jazzmen napisał:
"chorobami", które w mojej opini są wytworem pseudonauki jaka jest psychologia


Tak trochę odbiegając od tematu.. jazzmen, czyżbyś należał do grupy ludzi, które choroby i zaburzenia psychiczne biorą za wymysł, a psychologów za nawiedzeńców, którzy szukają wszędzie problemów?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 00:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:
Ja chciałam powiedzieć, że najprawdopodobniej ministrowi Giertychowi nie chodziło o dzieci dotknięte ADHD.. jemu nie chodziło o osoby z zaburzeniami psychicznymi (jakim jest nadpobudliwość psychoruchowa ADHD), tylko o osoby w mniejszym lub większym stopniu zdemoralizowane. Dzieci z ADHD wymagają specjalistycznej terapii i specjalnej opieki opiekunów.. i resocjalizacja nie ma tu nic do rzeczy.

jazzmen napisał:
"chorobami", które w mojej opini są wytworem pseudonauki jaka jest psychologia


Tak trochę odbiegając od tematu.. jazzmen, czyżbyś należał do grupy ludzi, które choroby i zaburzenia psychiczne biorą za wymysł, a psychologów za nawiedzeńców, którzy szukają wszędzie problemów?


chorobami i zaburzeniami psychicznymi zajmują sie psychiatrzy...a psycholodzy?? muszą znaleźć obszar w którym zbudują sobie rynek usług ...ja tego nie kupuję.

tak, psychologowie szukają problemów tam gdzie ich nie ma...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
haze
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 09 Lip 2004
Posty: 3262

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 00:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:

i sądzisz że tzw trudna młodzież uczęszczałaby na te wszystkie zajecia??
porządek i dyscyplina - oto wartości których brakuje młodemu pokoleniu


I sądzisz, że tzw trudna młodzież stanie w równym szeregu pod komendę i zaakceptuje bezwarunkowo narzucany ład i porządek, rygor i dyscyplinę.... ?>??
ja jestem zwolennikiem wprowadzania dyscypliny i porzadku, ale akceptowalnej przez dobrowolnych uczestników moich zajęć a nie narzucanej.... nic na siłę... a jeżeli chodzi o Twoje obawy to każdy ma swojego konika - trzeba go tylko odnaleźć i pogonić do galopu - często za sprawą osób trzecich (np. n-li)... Potrzebna jest tylko baza, kasa na doposażenie i dobre chęci z obu biegunów....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 00:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

haze napisał:
jazzmen napisał:

i sądzisz że tzw trudna młodzież uczęszczałaby na te wszystkie zajecia??
porządek i dyscyplina - oto wartości których brakuje młodemu pokoleniu


I sądzisz, że tzw trudna młodzież stanie w równym szeregu pod komendę i zaakceptuje bezwarunkowo narzucany ład i porządek, rygor i dyscyplinę.... ?>??
ja jestem zwolennikiem wprowadzania dyscypliny i porzadku, ale akceptowalnej przez dobrowolnych uczestników moich zajęć a nie narzucanej.... nic na siłę... a jeżeli chodzi o Twoje obawy to każdy ma swojego konika - trzeba go tylko odnaleźć i pogonić do galopu - często za sprawą osób trzecich (np. n-li)... Potrzebna jest tylko baza, kasa na doposażenie i dobre chęci z obu biegunów....


nie , nie sądze...wiem natomiast że jeżeli od wczesnych lat nie będzie przyzwolenia ze strony rodziców na zachowania odbiegające od norm społecznych problem który teraz narasta stanie się zjawiskiem marginalnym...

poza tym , wierz mi - widziałem przypadki najtrudniejszej młodziezy która właśnei przez stabilizację, koszarowanie, jednolitość, dryl...odnajdywała siebie...paradoks jadnakże prawdziwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 00:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:
chorobami i zaburzeniami psychicznymi zajmują sie psychiatrzy...a psycholodzy?? muszą znaleźć obszar w którym zbudują sobie rynek usług ...ja tego nie kupuję.

tak, psychologowie szukają problemów tam gdzie ich nie ma...


Niekoniecznie.. psychiatra to jest lekarz, zajmuje się chorobami i psychopatologiami (jak np. schizofrenie, psychopatie itd.).. Ale np. kobieta, która nie może się pozbierać po stracie męża i ma zachwiania emocjonalne nie pójdzie do psychiatry, tylko do psychologa - który nie jest lekarzem, a terapeutą. Nie ze wszystkimi "problemami duszy" idzie się do psychiatry.. Tak samo matka, która ma problemy z dzieckiem, które np. wpadło w złe towarzystwo - uda się do psychologa, i często takie wizyty przynoszą skutek. Psychologia to nauka, a nie szarlataneria.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 00:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:
jazzmen napisał:
chorobami i zaburzeniami psychicznymi zajmują sie psychiatrzy...a psycholodzy?? muszą znaleźć obszar w którym zbudują sobie rynek usług ...ja tego nie kupuję.

tak, psychologowie szukają problemów tam gdzie ich nie ma...


Niekoniecznie.. psychiatra to jest lekarz, zajmuje się chorobami i psychopatologiami (jak np. schizofrenie, psychopatie itd.).. Ale np. kobieta, która nie może się pozbierać po stracie męża i ma zachwiania emocjonalne nie pójdzie do psychiatry, tylko do psychologa - który nie jest lekarzem, a terapeutą. Nie ze wszystkimi "problemami duszy" idzie się do psychiatry.. Tak samo matka, która ma problemy z dzieckiem, które np. wpadło w złe towarzystwo - uda się do psychologa, i często takie wizyty przynoszą skutek. Psychologia to nauka, a nie szarlataneria.


no właśnie...leczy sie choroby...
jeżeli ktoś chce płacić za rozmowę to jego sprawa....i prawdę mówiąc nic mnie to nie obchodzi - to jego wybór
natomiast co nie ulega wątpliwości to fakt, że kiedyś kiedyś niekt o psychologu nie myślał...liczyła się rodzina i wzajemne wsparcie, a nie jakiś koleś który mnie skasuje za przytakiwanie nad moimi żalami...

nie będziemy sie spierać o pozycję tego "zawodu" bo każde z nas ma swoje zdanie .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 00:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:
kiedyś niekt o psychologu nie myślał...liczyła się rodzina i wzajemne wsparcie, a nie jakiś koleś który mnie skasuje za przytakiwanie nad moimi żalami...


I pięknie by było, gdyby to zawsze działało jako antidotum na problemy. Ale nie każdemu dane jest łatwe życie i pełna ciepła i wyrozumiałości rodzina. Ale to nie temat o psychologii, tak więc koniec OT Oczko .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
haze
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 09 Lip 2004
Posty: 3262

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 15:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:

nie , nie sądze...wiem natomiast że jeżeli od wczesnych lat nie będzie przyzwolenia ze strony rodziców na zachowania odbiegające od norm społecznych problem który teraz narasta stanie się zjawiskiem marginalnym...


????
to ja już nic nie rozumiem - jak to się ma do tych "szkół specjalnych" ?Może powinniśmy umieszczać w nich rodziców tych niegrzecznych dzieci ??? Jęzor
Opinie o pobłażającym wychowaniu rodziców jak najbardziej potwierdzam - tu należy nacisk położyć i to duży. Wiele negatywnych zachowań wychodzi właśnie z domu rodzinnego lub jest skutkiem pobłażliwości rodziców - i tu się zgodzę - niech ojciec czy matka zdyscyplinuje swą pociechę jak to uważa za stosowne, niech sobie wyrżnie w łeb czy spierze pupsko... ich sprawa - ale wątpię czy którakolwiek z osób piszących tu o przyzwoleniu dla stosowania kar cielesnych przez n-li chciałaby, żeby n-l ich dziecko pobił....
W myśl starej zasady - szkoła uczy dom pomaga, dom wychowuje - szkoła pomaga... koszarować możemy margines wstępujący na drogę przestępczą a nie pyskującego, aroganckiego czy nazbyt hałaśliwego i wiercącego się dzieciaka - od tego sa regulaminy szkolne i cały wahlarz działań z systemu kar i nagród - no i oczywiście kompetentny belfer...
Sami dobrze wiemy, że u jednego ten sam uczeń , ta sama klasa, jest pokornym cielaczkiem a u innego diabłem wcielonym...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 17:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:
co do szkół koszarowanych...hmmm...sam do takiej uczęszczałem więc wiem jak to wygląda - sądze że wy opieracie swoje opinie na wyobrażeniach. Powiem, że pomimo wszechogarniajacyh zakazów, nakazów, idiotycznych z punktu widzenia 15 - 16 latka obowiazków , był to jeden z najszczęśliwszych okresów mojego życia...gdzie poznawało się prawdziwych przyjaciół i żyło się jak w jednej wielkiej rodzinie...to dopiero jest ta odrobina ciepła o której tyle sie mówicie - nie potrzebny był psycholog, itp szamani - wystarczyły zywkłe miedzyludzkie wiezi...a takie szkoły zawiazywaniu takich sprzyjały jak żadne inne...i wbrew pozorom mozna było podkreślić swoją indywidualność, realizować hobby - zwyczajnie się rozwijać...


Jazzmen, chcicałam się jeszcze do tego odnieść - o jakim Ty tu miejscu mówisz dokładnie? Jaki dokładnie typ szkoły to był? Uśmiech
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 19:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:
jazzmen napisał:
co do szkół koszarowanych...hmmm...sam do takiej uczęszczałem więc wiem jak to wygląda - sądze że wy opieracie swoje opinie na wyobrażeniach. Powiem, że pomimo wszechogarniajacyh zakazów, nakazów, idiotycznych z punktu widzenia 15 - 16 latka obowiazków , był to jeden z najszczęśliwszych okresów mojego życia...gdzie poznawało się prawdziwych przyjaciół i żyło się jak w jednej wielkiej rodzinie...to dopiero jest ta odrobina ciepła o której tyle sie mówicie - nie potrzebny był psycholog, itp szamani - wystarczyły zywkłe miedzyludzkie wiezi...a takie szkoły zawiazywaniu takich sprzyjały jak żadne inne...i wbrew pozorom mozna było podkreślić swoją indywidualność, realizować hobby - zwyczajnie się rozwijać...


Jazzmen, chcicałam się jeszcze do tego odnieść - o jakim Ty tu miejscu mówisz dokładnie? Jaki dokładnie typ szkoły to był? Uśmiech


tajemnica Diabełek
za dużo możliwości nie ma więc raczej nie jest trudno odgadnąć Jęzor
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2810

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 19:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jazzmen napisał:
tajemnica Diabełek
za dużo możliwości nie ma więc raczej nie jest trudno odgadnąć Jęzor


Możliwości jest bardzo dużo Jęzor
Jako szkoły przychodzi mi tylko do głowy WAT, liceum/technikum wojskowe albo po prostu zwykła ZSW.. ale to nie jest szkoła..
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sob Wrz 16, 2006 22:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:
jazzmen napisał:
tajemnica Diabełek
za dużo możliwości nie ma więc raczej nie jest trudno odgadnąć Jęzor


Możliwości jest bardzo dużo Jęzor
Jako szkoły przychodzi mi tylko do głowy WAT, liceum/technikum wojskowe albo po prostu zwykła ZSW.. ale to nie jest szkoła..


na pewno cos z tych Diabełek Diabełek Diabełek
a poza tym po co ci ta wiedza? Jęzor
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Kariera Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


HP.turek.net.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresć umieszczanych opinii.
Zalogowanie i użytkowanie Forum (HydeParku) oznacza akceptację regulaminu HydePark w aktualnym brzmieniu.

  « Turek.net.pl