« Turek.net.pl Regulamin HydeParku       
   HydePark - www.hp.turek.net.pl
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Aktualnosci Turek
Aktualnosci
Pogoda Turek
Pogoda
Praca Turek
Praca
 FAQFAQ   CzatCzat   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pieniądze z Unii Europejskiej, czyli krawatka od babci Mary

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Polityka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benon
Straszna gaduła
Straszna gaduła


Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 55

PostWysłany: Nie Wrz 17, 2017 15:53    Temat postu: Pieniądze z Unii Europejskiej, czyli krawatka od babci Mary Odpowiedz z cytatem

Pieniądze z Unii Europejskiej, czyli krawatka od babci Marylki

Mnożą się konflikty pomiędzy Polską a Unią Europejską. Co będzie jeżeli Bruksela, chcąc zmiękczyć Polskę, obetnie przyznawane jej środki finansowe? Jak sobie radzić bez unijnych pieniędzy?

„Wy macie zasady, my mamy fundusze strukturalne” – tymi słowami ówczesny prezydent Francji Francois Hollande miał przywoływać do porządku premier Beatę Szydło, kiedy ta nie zgodziła się na podpisanie wniosków ze szczytu UE, na którym przy sprzeciwie Polski zdecydowano o dalszym pełnieniu funkcji przewodniczącego rady europejskiej przez Donalda Tuska. [1]

Z tej wypowiedzi Hollande’a można wnioskować, iż uznaje on Polskę w Unii Europejskiej nie za partnera, ale za klienta Francji i Niemiec i oczekuje – jak to od klienta – że w zamian za wypłacane Polsce pieniądze będzie ona posłuszna woli swoich protektorów.

Emmanuel Macron – aktualny następca Hollande’a na stanowisku prezydenta V Republiki – zdaje się kontynuować wobec naszego kraju kurs polityczny swojego poprzednika. „Polska nie definiuje dzisiaj przyszłości Europy i nie będzie definiować Europy jutra” – oświadczył Macron w Warnie w odpowiedzi na brak zgody rządu Rzeczypospolitej na zmiany w dyrektywie dotyczącej pracowników delegowanych. [2]

W podobnym duchu wypowiadają się politycy niemieccy. Kandydat Socjaldemokratów na stanowisko kanclerza Niemiec, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz podczas przedwyborczej debaty z Angelą Merkel stwierdził: „Finansujemy rolnictwo, finansujemy budowę dróg w Rumunii i Bułgarii, finansujemy regionalny rozwój w Polsce, a te kraje mówią nam: wasza migracja, wasza polityka wobec uchodźców nic nas nie obchodzi. Tak dłużej być nie może”. [3]

Również niemiecki europarlamentarzysta chadek Elmar Brok postuluje zmniejszenie Polsce środków z funduszy strukturalnych, jeżeli nasze władze nie zgodzą się na przyjęcie imigrantów. [4]

Jednak pierwszorzędne znaczenie ma stanowisko głównej sterniczki Unii Europejskiej. W wywiadzie udzielonym dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung” kanclerz Angela Merkel oznajmiła: „Jeżeli w kwestii migracji nie będzie solidarności, to nie będzie jej też w innych dziedzinach. Miałoby to bolesne skutki dla spójności Europy”. Jeżeli bierze się pod uwagę, że duża część europejskich dotacji dla Polski pochodzi właśnie z tzw. funduszu spójności, to dostrzega się w słowach Merkel ostrzeżenie: albo Polska będzie przyjmowała kontyngenty imigrantów, albo koniec z unijnymi pieniędzmi dla Polski. [5]

Nie ma co obrażać się na rzeczywistość. Trzeba obserwować, wyciągać wnioski i na tej podstawie podejmować działania. Dlatego warto zastanowić się, czy otrzymywane z Unii subsydia są współmierne do ograniczających suwerenność żądań jakie stawiają Polsce europejscy potentaci. Teraz Bruksela wywiera na nas presję w takich sprawach jak przyjmowanie tak zwanych uchodźców, ustrój sądownictwa i prokuratury, ochrona przyrody czy wysokość wieku emerytalnego. Co będzie dalej? Faktyczne gremia decyzyjne Unii poważnie biorą pod uwagę koncepcję przekształcenia Europy ze związku państw (czyli konfederacji) w państwo związkowe (czyli federację). Gdyby doszło do realizacji tego programu i Polska zgłosiłaby do niego swój akces, wówczas zakres unijnych żądań wobec naszego kraju zapewne by się zwiększył. Co więcej, nie można wykluczyć, że brukselska władza mogłaby wtedy stwierdzać nieważność aktów prawnych ustanowionych przez lokalne władze polskiej prowincji (na przykład ustaw polskiego parlamentu), tak jak właściwy miejscowo wojewoda może uznawać za nieważne uchwały i rozporządzenia organów samorządu terytorialnego. System prawny UE jest bardzo zagmatwany, ale spór z Polską o sądownictwo uwidacznia, że obecnie władze Unii raczej nie mogą stwierdzić nieważności lub uchylić praw ustanowionych przez państwo członkowskie. Praktycznie mogą wzywać państwo do zmian przepisów, które uznają za niezgodne z prawodawstwem Unii; a jeżeli państwo nie zastosuje się do wezwań, mogą nałożyć na nie sankcje, na przykład finansowe.

Na ile wyceniają europejscy protektorzy polskie posłuszeństwo? W 2016 roku Polska otrzymała z Unii Europejskiej około 23,9 mld zł. Jest to kwota netto, czyli po odliczeniu składki członkowskiej i zwrotów. Wydatki polskiego sektora finansów publicznych wynosiły w 2016 roku niemal 748 mld zł. Wobec tego wsparcie z Unii stanowiło około 3,2 procenta kwoty, którą pochłonęła w tamtym czasie realizacja zadań publicznych z takich dziedzin jak: ochrona zdrowia, oświata, bezpieczeństwo publiczne, obronność, ubezpieczenia społeczne czy rozwój infrastruktury. [6], [7]

W reklamach dużego banku działającego w Polsce dzieci pytają się rodziców, czemu wujcio Pawcio jest taki uległy wobec babci Marylki i dlaczego mama lub tata (zależnie od reklamy) zachowują się inaczej. Rodzice tłumaczą dzieciom, iż to dlatego, że babcia opłaciła coś wujciowi (np. wakacje) i że oni nie muszą nadskakiwać babci, bo radzą sobie bez jej pieniędzy. Alternatywą jaką wybrali jest oszczędzanie na koncie we wspomnianym banku.

Z kontekstu reklam wynika, że finansowe wsparcie od babci Marylki nie jest dla wujcia Pawcia głównym źródłem dochodów i że gdyby tylko chciał, to – podobnie jak rodzice pytających dzieci – mógłby się uniezależnić od apodyktycznej babci.

Biorąc pod uwagę przedstawione wcześniej liczby, relacje między Polską a Unią Europejską można przedstawić przy pomocy następującej metafory utrzymanej w konwencji reklam z wujciem Pawciem. Oto wujcio Pawcio (czyli Polska) potrzebuje eleganckiego męskiego ubrania: garnituru, koszuli, butów, paska itd. Babcia Marylka (czyli Unia) płaci wujciowi za krawat, lecz wymagania ma wobec Pawcia takie, jakby mu zafundowała co najmniej garnitur i buty. Europejska „babcia Marylka” próbuje nas za tę sprezentowaną krawatkę trzymać i zaciska ją nam na szyi, gdy zaczynamy brykać.

Bez krawata można się obejść w wielu sytuacjach, ale dobrze go mieć – jednak niekoniecznie od babci Marylki. Podobnie ma się rzecz z pieniędzmi, które dostajemy z Unii Europejskiej. Co wobec tego uczynić, aby zdobyć podobną albo większą sumę nie popadając w zależność od apodyktycznej Unii? Być może powinno się skorzystać ze wskazówki zawartej we wspomnianych reklamach i zacząć oszczędzać. W szczególności warto wziąć pod uwagę jeden ze sposobów oszczędzania, jakim jest zapobieganie kradzieży, gdyż niepłacenie należnych podatków to kradzież publicznych pieniędzy. Wśród celów wymienionych w expose gabinetu Beaty Szydło znalazło się uszczelnienie systemu podatkowego. Jak rząd PiS-u i koalicjantów wywiązuje się z tego zadania? [8]

W okresie styczeń – lipiec 2017, a więc w ciągu 7 miesięcy, wpłynęło do budżetu państwa z podatków pośrednich, w tym z VAT-u, 133,8 mld zł. Jeżeli takie tempo utrzyma się do końca roku, to z podatków pośrednich uzyska się wówczas 229,4 mld zł, czyli o 35,7 mld zł więcej niż w 2016 roku. Te 35,7 mld zł to niemal półtora raza więcej niż podana wcześniej kwota netto, jaką Polska otrzymała z Unii w 2016 roku. [9], [10]

Przyczyną obserwowanego ostatnio wzrostu dochodów państwa z podatków pośrednich, oprócz poprawy ściągalności danin, może być ożywienie gospodarki. Oczywiście taka sytuacja jest również korzystna, gdyż pozwala na pozyskanie dodatkowych pieniędzy do publicznej kiesy bez podnoszenia stawek procentowych podatków.

Tak czy inaczej – zgodnie z przysłowiem – kto umie liczyć, winien liczyć na siebie. Wiara, że płatnicy netto do budżetu Unii Europejskiej pozwolą Polsce za przekazywane przez nich środki budować gospodarkę konkurencyjną dla ich gospodarek jest przejawem politycznej naiwności. Naiwni zwykle dostają w kość. Więc może lepiej kupować krawaty za własne pieniądze?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
agdyby
Początkujący dyskutant
Początkujący dyskutant


Dołączył: 14 Gru 2015
Posty: 7
Skąd: Turek

PostWysłany: Pon Wrz 18, 2017 02:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aleś pojechał.
Nawet Małgosię zatkało.
Prawie ze wszystkim się zgadzam, ale za długie to. I kto by miał cierpliwość przedzierać się przez te przypisy. Wprawdzie Hide Park jest dla niewyżytych, ale chyba nie dla... no nie wiem... rozpraw(?) pozwów(?)...
Ale do rzeczy - Twoje rady są spóźnione, bo za dużo już w Unię zainwestowaliśmy i ponadto krawatkę na szyi już mamy!!!
Co więc robić?
Odpowiadam, najpierw przenośnie, żeby w razie każdej próby duszenia obficie się krztusić i jednocześnie podsuwać do obtarcia haftowaną chusteczkę, a dla pewności na krawacie wszyć wstawkę z gumy. Pod kołnierzem. Żeby babcia się nie obraziła, bo jeszcze nam winna garnitur, a niechby i płaszcz, zimowe buty itp. Póki ma kasę, niech sobie dusi.
No i „praktycznie” - trzeba powołać orwellowskie Ministerstwo Umiłowania Unii (MUU) odpowiedzialne za miejsce Polski w rankingu umiłowania Unii. Jeden minister i 26 wice, specjalistów od prawa w każdym z państw Unii – i jak jaki komisarz co piśnie, to paragraf w prawie unijnym albo jego kraju i pozew. Nieważne, że immunitet albo się nie stawi. Każdemu pozew, że nie przestrzega prawa i rozbija Unię albo coś takiego. Nie bójmy się, że to śmieszne. Paragrafy nie są śmieszne – każdy musi się odnieść. Taką grę proponuje Unia, no to grajmy!!!
PS. Jak by ktoś się zaplątał w ten wątek, a miał inny albo i lepszy pomysł na nazwę tego ministerstwa, stawiam piwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sro Gru 20, 2017 16:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kiedyś dawno temu, gdy byłem jeszcze chłopakiem przed 18, na nostalgię rodziny, że za prl to było super i świetnie, odpowiadałem pytaniem - czy jeśli byłbyś niemcem wolałbyś mieszkać w NRD czy w RFN? jeden naród, jedna historia - z wyjątkiem komunizmu - ...a odpowiedź wydaje się oczywista

tak samo teraz można zadać pytanie - czy jak jesteś polakiem, wolisz mieszkać na białorusi i w FR, czy w polsce będącej w UE. jak widać dla was odpowiedź nie jest taka oczywista.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
agdyby
Początkujący dyskutant
Początkujący dyskutant


Dołączył: 14 Gru 2015
Posty: 7
Skąd: Turek

PostWysłany: Nie Gru 24, 2017 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drogi Jazzmenie, sedno jest oczywiste również dla mnie, ale alternatywy niekoniecznie,
Jeśli pozwolisz, przestawię nieco akcenty.
Cieszę się, że żyję w Europie a nie na jakimś kontynencie na A,
cieszę się, przynajmniej na razie, że jesteśmy w UE, a nie WNP,
ale najbardziej i nieodwołalnie cieszę się, że żyję i mieszkam w Polsce,
A wiesz dlaczego?
Bo wciąż jeszcze mam takie poczucie, że Polska jest moja – moje powietrze, „mój ten kawałek podłogi”, moja rodzina, sąsiedzi, rodacy... I dlatego nie chcę mieszkać ani w NRD, ani na Białorusi, ani w żadnym innym raju podatkowym czy zarobkowym, bo tam tego poczucia „moje” mieć mi nie pozwolą.
Przepraszam, że te akcenty zbyt może osobiste czy patetyczne, ale przy wigilii różnie się ludziom wyrywa.
A co do UE, to mam wrażenie, że pozwala nam gonić, ale nie doganiać i o tym są rozważania Benona (dziękuję za podjęcie wątku) i moje – jak tu ją dogonić, mimo że niektórym się to nie podoba.
No i na koniec „pójdźmy wszyscy...” z życzeniami i pozdrowieniami
agdyby.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2606
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sro Gru 27, 2017 11:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zacznę od końca - dla mnie UE to stworzenie warunków do tego żeby doganiać, a nie gonić...a czy dogonimy? to suma naszego wpływu na to jak UE będzie się rozwijać - teraz nie mamy żadnego...sami się go pozbawiamy (tzn. polski rząd) pod hasłem "wstawania z kolan"

zresztą, cieszę się, co jasno wynika z twoich przemyśleń, że gonimy. mamy cel...jest ktoś lepszy od nas (bo w tym wyraża się istota pogoni?) pytanie jak ten cel osiągniemy i w jakiej postaci, i czy dogonimy? poza gonitwą, czy wewnątrz gonitwy?..ja też chcę mieszkać w polsce - nigdy nie myślałem, nawet przez sekundę, że mógłbym wyjechać. dlatego mierzi mnie rozróżnianie pomiędzy prawicą - patriotami, a lewactwem - zdrajcami...jestem polakiem - obywatelem i mam swój ogląd tego jak ma moje państwo wyglądać...chcę żyć w polsce, polsce tradycji, nawet gdy jestem ateistą, polsce otwartej, gdzie każdy może znaleźć swoje miejsce do życia, gdzie nikt ciebie nie pobije bo mówisz po niemiecku, gdzie nie grozi ci strzał w ryj bo jesteś ciemniejszej karnacji skóry, gdzie nikt nie gardzi tobą dlatego że masz inne poglądy...- w jaki sposób taka polska tobie zagraża?

w moim przykładzie chodziło o pewien system i rezultat systemu. Jak sam piszesz, cieszysz się, że jesteś w europie, skup się zatem na tym, jak ją poprawić, a nie na tym jak ją zniszczyć...

a koniec końców, nawet jak nie możemy dogonić, to zawsze jesteśmy na plusie przez sam fakt pogoni...zawsze możemy stanąć i poczekać jak np. ukraina nas dogoni, nie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Polityka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


HP.turek.net.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresć umieszczanych opinii.
Zalogowanie i użytkowanie Forum (HydeParku) oznacza akceptację regulaminu HydePark w aktualnym brzmieniu.

  « Turek.net.pl