« Turek.net.pl Regulamin HydeParku       
   HydePark - www.hp.turek.net.pl
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Aktualnosci Turek
Aktualnosci
Pogoda Turek
Pogoda
Praca Turek
Praca
 FAQFAQ   CzatCzat   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Handel w niedzielę
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Ambitne tematy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy niedziele powinny być wolne od handlu?
Tak
29%
 29%  [ 5 ]
Nie
70%
 70%  [ 12 ]
Wszystkich Głosów : 17

Autor Wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Nie Mar 11, 2018 21:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takie są oczywistości
politycznej poprawności...

Nie popadajmy w skrajność: porównujesz morderstwo i spożycie schabowego.

To, odwróćmy sytuację: dlaczego taki ateista krzywo ma patrzeć na ekspedientkę, która nie sprzeda mu np. schabowego w niedzielę tylko w piątek? Dlaczego nie uszanuje jej religii. Jakim prawem ma wbrew wymaganiom religii ekspedientki, wymagać od niej zakupu w niedzielę, skoro może kupić w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek lub sobotę, ewentualnie w innym sklepie?
Analogicznie: dlaczego ateista ma narzucać swoje przekonania innym?
Pytanie: kto dozna mniejszej krzywdy, czy ten ateista oczekujący zakupu w niedzielę, czy ta ekspedientka, która musi celowo przyjść do pracy w niedzielę, aby go obsłużyć?
Kto w tej sytuacji powinien ustąpić, nawet abstrahując od wyznania ekspedientki? Nawet, gdy ona też jest ateistką.

Zadziwiające, jak my, katolicy, potrafimy wczuwać się w odczucia ateistów, a jednocześnie nie potrafimy oczekiwać podobnych zachowań od nich!
Miejmy odwagę myśleć samodzielnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Nie Mar 11, 2018 22:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

polonus napisał:
Nie popadajmy w skrajność: porównujesz morderstwo i spożycie schabowego.


Nie, to Ty zacząłeś tego rodzaju porównania, odpowiadając mi "argumentem" o zniesieniu kodeksu karnego. Teraz, gdy (być może) dostrzegłeś absurd takiej argumentacji, próbujesz mnie przekonać, że to ja skierowałam dyskusję na takie tory Uśmiech

Serio, nie chce mi się kolejny raz pisać tego samego. Nie chce mi się kolejny raz produkować, że pianie o wielkiej trosce o polskiego pracownika uważam za obłudne, jeżeli ogranicza się tylko do pracowników sklepów, podczas gdy inne sektory usług w niedziele działają tak, jak działały. Nie chce mi się kolejny raz przypominać, że gros niedzielnych klientów sklepów, knajp czy kręgielni to właśnie katolicy, którzy nie rozumieją, jaka jest istota trzeciego przykazania. M.in. dlatego argument "z religii" jest pustym gadaniem, bo sami jej wyznawcy często mają Bożą niedzielę głęboko w nosie - i żadne zakazy tego nie zmienią, bo tutaj trzeba właściwej katechezy i formacji, a nie ustaw.

No właśnie, miejmy odwagę myśleć samodzielnie i wyjrzeć poza czubek własnego nosa. Ja nie czuję się uprawniona do narzucania swoich przekonań innym, nie zamierzam wymagać od znajomego ateisty, aby nie zamawiał sobie w piątek hamburgera, bo wystawia mnie na pokusę. Jeżeli wymagasz, aby ktoś szanował Twoje prawo do bycia wierzącym i praktykowania tej wiary, szanuj cudze prawo do bycia niewierzącym i niepraktykowania tej czy w ogóle jakiejkolwiek wiary.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1809
Skąd: Turek

PostWysłany: Nie Mar 11, 2018 22:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:
szanuj cudze prawo do bycia niewierzącym i niepraktykowania tej czy w ogóle jakiejkolwiek wiary.


Nie chciałbym dożyć chwili, gdy osoba niewierząca, lub niepraktykująca będzie represjonowana.
Bo radykalizm religijny może skończyć się źle.

http://www.polishexpress.co.uk/muzulmanin-zamordowany-podczas-ramadanu-za-jedzenie-loda-wideo-1
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Nie Mar 11, 2018 23:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja szanuje prawo ateisty do bycia niewierzącym,
ale też symetrycznie wymagam, aby on szanował moje prawo do bycia wierzącym, a Ty tego nie wymagasz.

Trzeba widzieć prawo klienta i prawo pracownika.
Lepiej, że dano możliwość wolnych niedziel w sektorze handlu niż wcale. Do doskonałości nigdy nie dojdziemy, aby każdego zadowolić.
Cytat:
No właśnie, miejmy odwagę myśleć samodzielnie i wyjrzeć poza czubek własnego nosa. Ja nie czuję się uprawniona do narzucania swoich przekonań innym, nie zamierzam wymagać od znajomego ateisty, aby nie zamawiał sobie w piątek hamburgera, bo wystawia mnie na pokusę. Jeżeli wymagasz, aby ktoś szanował Twoje prawo do bycia wierzącym i praktykowania tej wiary, szanuj cudze prawo do bycia niewierzącym i niepraktykowania tej czy w ogóle jakiejkolwiek wiary.

Chyba znowu nie zrozumiałaś, co napisałem.
Ja nie wymagam od ateisty, aby jadł czy nie jadł schabowego w piątek. To jego sprawa i jego osobisty grzech. Napisałem np. schabowego, może być chleb.
Ja wymagam od niego, aby uszanował, nieateistę nie chcącego pracować w niedzielę, bo może go obsłużyć (sprzedaż schabowego czy chleba) bez żadnej szkody dla ateisty, w każdy inny dzień.
wśród wymienionych dni był piątek, a więc nie zabraniałem mu zakupu w ten dzień. Tylko chciałem, aby uszanował prawo katolika to uszanowania 3 PB, tak jak szanuje jego możliwość konsumpcji schabowego w piątek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 00:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wymaganie szacunku dla moich przekonań nie oznacza narzucania ich innym. To Ty stwierdziłeś, że prawo stanowione powinno pomagać katolikom w opieraniu się pokusom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 02:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Małgosia napisał:
Wymaganie szacunku dla moich przekonań nie oznacza narzucania ich innym.


Też tak uważam.
No właśnie, to zdanie dotyczy też ateisty.
Ateista chce dokonać czynności zakupu w niedzielę, bo to jest zgodne z jego przekonaniami, ale nie może tego narzucać katolikowi,
aby katolik mu sprzedał towar (może to uczynić kiedy indziej), bo to narusza przekonania katolika.
Teraz rozumiesz!

Analogicznie: ja nie jem mięsa w piątek (mogę zjeść co innego),
ale nie wymagam, żeby tak czynił ateista.
Cytat:
To Ty stwierdziłeś, że prawo stanowione powinno pomagać katolikom w opieraniu się pokusom.

Gdzie użyłem takiego stwierdzenia?
Pokusa jest tu kwestią trzeciorzedną.
Wspomnieniem o pokusie docenieniem Ciebie na tle tłumów w niedzielę w sklepach, o czym pisałem wcześniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 07:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ateiści i ateiści... to dziwni ci ateiści, skoro często do sklepów walą prosto po niedzielnej mszy. Ja rozumiem Twój tok myślenia, za to Ty chyba nadal nie rozumiesz istoty problemu. Kuriozalna sytuacja: katolicy narzucają ateistom i innowiercom respektowanie wolnej niedzieli, a równocześnie sami katolicy powszechnie dają przykład, jak głęboko w nosie mają tę wolną od pracy niedzielę.

polonus napisał:
To może znieść kodeks karny? Przecież katolik powinien się kierować dekalogiem...
Katolik nie jest wolny od grzechu, a "okazja czyni złodzieja".


Właśnie tutaj zasugerowałeś, że powszechnie obowiązujące prawo stanowione powinno ułatwiać katolikowi opieranie się pokusom, co można zrozumieć w ten sposób, że nakazy i zakazy religijne powinny być ujęte w normy prawne, aby katolikom było łatwiej żyć. Skoro "okazja czyni złodzieja", to czy - w świetle tej logiki - prawo nie powinno tych okazji usuwać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 13:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Kuriozalna sytuacja: katolicy narzucają ateistom i innowiercom respektowanie wolnej niedzieli,

Katolicy narzucają ateistom i innowiercom respektowanie wolnej niedzieli katolików a nie ateistów, gdyż takie prawo mają katolicy.
Ateiści na własny rachunek mogą w niedzielę robić co chcą, byle tylko nie zmuszali katolików do pracy i zachowań niezgodnych z ich wiarą.

Cytat:
sami katolicy powszechnie dają przykład, jak głęboko w nosie mają tę wolną od pracy niedzielę.

Ja daję inny przykład i też jestem katolikiem,
ale zło jest bardziej krzykliwe, reklamowane i pociągające,
gdyż jest łatwiejsze w realizacji.

"Katolicy" mają głęboko w nosie bardziej istotne kwestie.
Twoje kuriozalne wnioskowanie wynika z opierania się na błędnych danych czysto teoretycznych:
Cytat:
Skoro wg danych z 2012 w Polsce jest 93% katolików, to skąd te niedzielne tłumy w sklepach?

Co z tego że deklaruje się katolikami 93%.
Rzeczywiste i praktyczne dane, uwzględniające szybko postępujące odstępstwo, to jest ok. 30%, gdyż według badań szczegółowych uwzględniających, podstawowe prawdy wiary:
Bóg trójjedyny, Bóg jako sędzia sprawiedliwy, Chrystus Zbawiciel, nieśmiertelność duszy, zbawienie; istnienie piekła, nieba, tylko ok.30% jest katolików rzeczywistych.

Grzeszy każdy katolik i ma świadomość swej wiary i grzechu. ale większość z tych 93%, uważa że niektóre grzechy nie są grzechami, niektóre przykazania Boże eliminuje, bo są niewygodne. I tu mamy przypadek, że człowiek staje na miejscu Boga, bo sam uważa że jest mądrzejszy od Stwórcy: np. uważa że wszyscy wyznania są równe i dobre, można zamordować dziecko nienarodzone, współżyć przed ślubem, nie szanować dnia świętego itp.
Stąd te kuriozalne tłumy w marketach w niedziele, o ile rzeczywiście tak jest.

Nie możesz jednak wszystkich katolików wrzucać do jednego wora,
bo np. Ty i ja i nie tylko - nie mamy w nosie wolnej niedzieli.
Nawet gdyby tych respektujących była mniejszość,'
to w myśl poprawności politycznej, prawa mniejszości należy szanować, a żaden bożek "Kuriozum" nie jest tu przeszkodą.

[quote]To może znieść kodeks karny? Przecież katolik powinien się kierować dekalogiem...
Katolik nie jest wolny od grzechu, a "okazja czyni złodzieja"./quote]
Pierwsze zdanie jest stwierdzeniem, że zbieżność wolnej niedzieli z 3PB, nie może dyskwalifikować prawa do wolnej niedzieli,
podobnie jak uzasadniona jest zbieżność kodeksu karnego (morderstwo, kradzież,..) z 5 i 7,... PB.
Drugie zdanie jest logicznie poprawne i nie jest żadnym nakazem ("powinien").


Ostatnio zmieniony przez polonus dnia Pon Mar 12, 2018 13:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 13:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mnie nie przeszkadza to, że pracownicy handlu mają wolną niedzielę. Cały czas chodzi mi o to, że jak na to gromkie huczenie o trosce o pracownika, grono objętych tą troską jest bardzo wąskie. Mam wrażenie, że chodziło tutaj bardziej o "zagranie na nosie" dużym sieciom handlowym (bo de facto tylko one zostały objęte zakazem), a nie o troskę o pracownika, skoro - nawet pozostając w sferze handlu - sprzedawca w cukierni czy piekarni musi przyjść w niedzielę do pracy. Dlaczego jemu się wolna niedziela nie należy? Bo zatroskany i katolicki ustawodawca musi mieć świeże ciasto do niedzielnej kawy? Powtórzę - mnie nie przeszkadza wolna niedziela, przeszkadza mi obłuda.

A co np. z pracownikami klubów czy dyskotek w okresie wielkiego postu? U nich też występuje tarcie między religijnym wymogiem a realiami pracy. Jesteś zwolennikiem takiego prawa, w którym katolik może odmówić takiej pracy?

Nie wrzucam katolików do jednego wora, ale ilu spośród ludzi, których znasz i którzy deklarują się jako katolicy, rzeczywiście na serio traktują tę wiarę i przestrzegają zasad lub przynajmniej starają się ich przestrzegać? Jaka jest proporcja? Bo ja mam wrażenie, że większość to katolicy w deklaracji i teorii, więc jeśli jest ich tylu, nie dziw się, że to z ich zachowania ludzie czerpią opinię o ludziach Kościoła. I tutaj jest ogromne pole do popisu dla hierarchów - zakazy i nakazy niczego nie zmienią, na pewno nie na lepsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2607
Skąd: z III RP

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 16:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

popieram zdanie małgosi.
a co można robić poza zakupami w niedzielę? - https://www.youtube.com/watch?v=d2XdmyBtCRQ

zamknij oczy polonus ;p
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 18:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyli jesteśmy zgodni co do proporcji rzeczywistych i deklarowanych katolików, którzy jako bardziej widoczni i kontrowersyjni tworzą negatywmy PR tym rzeczywistym, choć grzesznym,
ale świadomym swego grzechu.
Zgadzam się też że najwięcej odczują duże sieci, ale też częśc kupujących przerzuci niedzielne zakupy na inne dni i one krzywdy mieć nie będą.
Może przy lepszych rządach i społecznym zrozumieniu uda się w przyszłości poszerzyć też wolne niedziele dla innych grup pracowniczych. Na pewną będą funkcjonować szpitale, służby ratownicze itp. i zakłady pracy ciągłej (elektrownie, koleje).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 18:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko widzisz, tutaj pojawia się dość duży problem, bo jeżeli większość katolików to katolicy jedynie z deklaracji, których średnio albo i w ogóle nie obchodzi życie zgodne z wiarą i nie czują się z tym w żaden sposób źle, to powstaje pytanie, na ile uzasadnione w dzisiejszej Polsce jest argumentowanie przy forsowaniu różnych pomysłów, że "większość mieszkańców kraju to katolicy". Jeśli za katolików uznalibyśmy wyłącznie osoby praktykujące i - nazwijmy to umownie - traktujące wiarę serio (temat dotyczy czegoś innego, więc nie chcę się tutaj o tym rozwijać), to mogłoby się okazać, że większość Polaków to jednak ateiści/agnostycy i argumentacja "z większości" mogłaby się bardzo szybko obrócić przeciwko tym, którzy dziś ją forsują.

Jeżeli tych "deklaratywnych" katolików rzeczywiście jest więcej i tym samym bardziej rzucają się w oczy, to należałoby sobie w pierwszej kolejności zadać pytanie, dlaczego tak jest? Dlaczego tylu ludzi, wychowywanych w tej wierze, w okresie dorastania lub dorosłości świadomie z niej rezygnuje? Nie chcę tutaj rozwijać tego tematu, bo ponownie: dyskusja nie jest o tym, ale dziwi mnie, że środowiska katolickie i prokatolickie zamiast zająć się istotą problemu, ograniczają się do zakazów i nakazów, tak jakby te miały cokolwiek rozwiązać. Gdyby Polska rzeczywiście była krajem w przeważającej większości katolickim, to dyskusja o zakazie handlu w niedzielę w ogóle nie miałaby racji bytu, bo po prostu w ten dzień sklepy i centra handlowe nie miałyby obłożenia. Ponownie powtórzę - mnie nie przeszkadza, że pracownicy handlu mają wolne niedziele, po prostu ta argumentacja o religijnym umotywowaniu zakazu niespecjalnie koresponduje mi z rzeczywistością.

Widzisz, tylko nikt nie rozmawia o poszerzeniu tego zakazu na pozostałe gałęzie sektora usług. Sam Piotr Duda, jeden z głównych pomysłodawców i orędowników wolnych niedziel, stwierdził wczoraj, że nawet jeśli student straci pracę w handlu, to czekają na niego np. puby. Dokładając do tego fakt, że z kompletnie niezrozumiałego dla mnie powodu z prawa do wolnej niedzieli zostali wyłączeni sprzedawcy w cukierniach i piekarniach (sprzedanie czy kupienie pączka jest na chwałę Bożą, ale np. koncentratu pomidorowego albo ryżu już nie?), nie mogę się oprzeć wrażeniu, że cała ta ustawa to jakaś rozgrywka z dużymi, międzynarodowymi sieciami handlowymi. Jeśli rzeczywiście taki był cel - to po co mydlić oczy jakąś wielką troską o człowieka i religię?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 23:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
argumentacja "z większości" mogłaby się bardzo szybko obrócić przeciwko tym, którzy dziś ją forsują.

Dziś mniejszości są bardziej preferowane, więc ten argument akurat mógłby nie wystarczyć, bo akurat "mniejszość katolicka" nie jest mile widziana.

Cytat:
Dlaczego tylu ludzi, wychowywanych w tej wierze, w okresie dorastania lub dorosłości świadomie z niej rezygnuje?

To obszerny temat, ale na tym forum dyskutantów jest tak niewielu, więc jego wydzielenie jako odrębny ambitny temat raczej nie ma sensu.

Cytat:
Gdyby Polska rzeczywiście była krajem w przeważającej większości katolickim, to dyskusja o zakazie handlu w niedzielę w ogóle nie miałaby racji bytu

... i wtedy decyzje o zamknięciu sklepów byłyby wymuszone brakiem klientów. Tylko mogłaby powstać zmowa ateistów i celowe oblężenie sklepów w niedzielę, którzy godzinami przebywaliby tam. Oczko

Cytat:
nie mogę się oprzeć wrażeniu, że cała ta ustawa to jakaś rozgrywka z dużymi, międzynarodowymi sieciami handlowymi

Taka argumentacja też była przedstawiana - słyszałem ją od roku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Wto Mar 13, 2018 07:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Również nie chcę tutaj dyskutować o przyczynach licznych rozstań z Kościołem (nawet jeśli nie formalnych, to praktycznych), zwróciłam tylko uwagę, nad czym - moim zdaniem - powinni się w pierwszej kolejności pochylić ci, którzy tyle mówią o trosce o katolicyzm i niedziele. Chyba że satysfakcjonuje ich katolicyzm fasadowy (tzw. opłatkowo-jajeczny) i sondażowy.

Dokładnie tak - gdyby Polska była krajem rzeczywiście (w praktyce) w przeważającej większości katolickim, to brak handlu w niedzielę zostałby wymuszony po prostu prawem rynku. I nawet gdyby ateiści się zmówili, aby solidarnie odwiedzać w ten dzień sklepy, to i tak raczej nie wystarczyłoby ich, aby finansowo to się opłacało Oczko

No to jeśli rzeczywiście chodziło o duże sieci handlowe, dlaczego nie powiedzieć tego wprost i od razu? Zresztą, niezwykle bawi mnie to przedstawianie wielkich koncernów handlowych i zagranicznych korporacji jako największego zła tego świata przy jednoczesnym otwieraniu szampana z powodu rekordowo niskiego bezrobocia... Cóż, tak się akurat składa, że wielu ludzi, również tych młodych i wykształconych, zatrudnienie znalazło właśnie w zagranicznym sklepie albo za biurkiem międzynarodowej korporacji Uśmiech
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Wto Mar 13, 2018 23:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
dlaczego nie powiedzieć tego wprost i od razu?

Propaganda służy manipulacji, wprowadzaniu w błąd, nie pierwszy i nie ostatni.
Nic dziwnego. Korporacje są silniejsze od państw.
Nawet w USA korporacja kreuje pieniądz od 1913 r.,
a banki kredyty bez pokrycia.
Jest to metoda zniewolenia ludzi.
Weźmy np. kredyt hipoteczny na mieszkanie: weźmiesz 300 tys. i zamiast spłacić np. 330 tys. spłacasz 900 tys.

Może wykroczyłem poza temat, ale nie poza Ambitne tematy.
(dotyczy fragmentu przeniesionego do pierwszego wpisu w temacie: Katolicyzm fasadowy)


Ostatnio zmieniony przez polonus dnia Sro Mar 14, 2018 12:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Sro Mar 14, 2018 08:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wykroczyłeś poza Ambitne tematy, ale jeżeli dyskusja pójdzie w tę stronę, będę musiała wydzielić część wpisów do osobnego wątku o Kościele.

Wracając do handlu w niedzielę... Wiesz, możemy dyskutować o tym, co jak powinno na świecie wyglądać, ale jeśli pozostaniemy przy realiach, to trzeba zauważyć, że rynek kieruje się opłacalnością. Oczywiście istnieją na pewno małe sklepy i przedsiębiorstwa, które bez względu na ekonomiczne straty są w niedziele nieczynne, ale u dużych sieci i koncernów w grę wchodzą prawa rynku. Jest popyt, jest i podaż - a popyt na otwarcie sklepów w niedziele, czyli na niedzielną pracę ludzi, generują w dużej mierze katolicy, i to ci praktykujący. I gdybym była decydentem w jakimś kościelnym czy prokościelnym środowisku, od tego właśnie zaczęłabym sprawę - zajmijmy się najpierw sobą i formowaniem właściwej postawy u nas, zamiast krzyczeć, że za wszystko odpowiadają zachodnie koncerny albo ateiści, bo brzmi to co najmniej mało autentycznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
nicpon
Szef wszystkich szefów


Dołączył: 26 Wrz 2002
Posty: 3269
Skąd: spod Poznania

PostWysłany: Nie Kwi 22, 2018 22:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przyznam się Wam, że nie mogę się przyzwyczaić do zakazu handlu w niedzielę. I nie chodzi mi tu o spożywkę - bo jedzenie, picie, chemię domową zawsze kupowałem w sobotę (choć teraz kolejki są o znacznie dłuższe dłuższe, a dostępność produktów po 18.00 jest znacznie słabsza). Od biedy mój wiejski sklep (nieźle zaopatrzony) jest czynny w każdą niedzielę, więc nie ma problemu - zawsze się kupi coś o czym zapomniało się w sobotę.

Mam problem z innymi sklepami - Ikea, Leroy Merlin, Media Markt, Empik itp... Nawet nie po to, żeby zrobić zakupy, ale po prostu zerknąć na jakiś sprzęt, popatrzeć na nowości wydawnicze, czy poszukać inspiracji do domu i ogrodu. W tygodniu nie ma na to szans - praca, po pracy do żłobka po Juniora, potem człowiek (mały i duży) zbyt zmęczony na łażenie po sklepach. W sobotę - zakupy spożywcze, ogarnięcie domu, zabawa z Juniorem, ogarnięcie ogrodu i dzień się kończy. Niedziela była idealna na spokojne oglądanie w sklepach - skoczyło się na jakiś spacer po parku, lody na rynku itp. a w drodze powrotnej np. do Obi obczaić przęsła ogrodzeniowe, albo do Empiku popatrzeć co tam wydali nowego. Jakoś tak przez 6 dni człowiek jest za bardzo zalatany, aby w spokoju popatrzeć na różne rzeczy w sklepach.

Wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i gdybym był np. kasjerem w Biedronce, miałbym inne odczucia (choć akurat koleżanka z pracy mówi, że jej mama - kasjerka z Biedry, wolała stary układ, miała więcej wolnego i po sobocie nie była tak zmęczona jak obecnie). Może się kiedyś przyzwyczaję, na razie wkurzają mnie te niedziele wolne od handlu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Paweł Sz.
Maniak
Maniak


Dołączył: 04 Maj 2004
Posty: 1345
Skąd: Poznań/Turek

PostWysłany: Pon Kwi 23, 2018 00:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja z przeciwnika stałem się zwolennikiem Uśmiech. Mieszkam w samym centrum Poznaniu i ten spokój jaki tutaj panuje naprawdę jest "magiczny". Samochody przejeżdżają 4-5x na minutę (od pn do soboty są korki), nikt nie walczy o miejsce pod piotrem i pawłem znajdującym się 70 metrów dalej, nie pamiętam już o tym co to są problemy z tramwajami w niedziele Uśmiech Naprawdę można się zrelaksować i odpocząć nawet w centrum.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2018 08:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Paradoksalny efekt zakazu handlu w niedzielę. Sprzedaż w supermarketach z rekordowym wzrostem

Cytat:
Co się okazało? Sprzedaż rosła szybciej niż w poprzednich miesiącach. W marcu wzrost (już po uwzględnieniu inflacji) wyniósł aż 8,8 proc. w skali roku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marian_
Maniak


Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 1809
Skąd: Turek

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2018 21:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakoś nie wydaje mi się, żeby wolne niedziele mogły mieć wpływ na ilość sprzedanego towaru w sklepach spożywczych. Przecież w niedzielę nie robi się zakupów, mimo, że wszystko w domu jest. Kupuje się jeśli czegoś brakuje, a w zasadzie przekłada się tygodniowe zakupy z soboty na niedzielę.
Choć dla mnie to nie problem, rzadko kupowałem w niedzielę i wcale nie brakuje mi otwartych sklepów.
Natomiast możliwy jest spadek w sklepach z towarami przemysłowymi (elektronika, odzież, budowlane-castorama/ikea).
Spożywkę można kupić choćby w środę o 21 na cały tydzień, chcąc znaleźć coś fajnego z towarów przemysłowych potrzeba czasu i niedziele były idealne (choć akurat ja w niedzielę również tych sklepów nie odwiedzałem).
Jest jeden pozytyw dla handlowców... mam na myśli handlarzy z targowiska naprzeciw "Edenu"...
Ludziom tak brakuje otwartych sklepów w niedzielę, że targowisko przeżywa szturm. Nie, nie bywam. Widzę z okna. Oczko
No i jeszcze kwestia obejścia zakazu. Żabki będą otwarte.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Czw Kwi 26, 2018 20:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żabki cały czas są czynne, na moim osiedlu w każdą niehandlową niedzielę przynajmniej jedna była otwarta.

Ciekawi mnie, jak będzie wyglądała w sklepach najbliższa niedziela, pierwsza handlowa od czterech tygodni Oczko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sergio
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 10 Lut 2004
Posty: 2458
Skąd: Turek-Wrocław

PostWysłany: Sro Maj 02, 2018 11:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jestem za zakazem handlu w niedziele- chyba że masz swój własny biznes to proszę bardzo. Dodatkowo dla kin, restauracji itp obiektów sieciowych wprowadziłbym zasadę gdzie za pracę w weekendy pracownikowi należy się o 50% wyższe wynagrodzenie za sobotę i o 100% za niedzielę. Oczywiście musi to być pracownik zatrudniony na umowę o pracę, a nie jakieś tam śmieciówki.
Skoro ktoś musi już pracować w dzień w którym inni mają wolne to powinien mieć to jakoś wynagrodzone.

Swoją drogą w Turku bez zakazu handlu od nie pamiętam kiedy funkcjonuje zasada, że główna ulica handlowa pracuje w sobotę do 14, w niedzielę wcale i jak widać nie sprawiło to że sklepy poupadały, a klienci jakoś traktują to jako normalność i nie postulują o możliwość handlu np. w soboty do 18... Także da się. Tylko trzeba chcieć, a prawda jest taka, że międzynarodowe marki typu biedronka, castorama, zara po prostu nie chciały bo dla nich liczy się tylko i wyłącznie kasa. Co smutniejsze wiele z nich w swoich macierzystych krajach daje wolne bez przymusu ustawowego, bądź wynagradza ekstra za pracę w weekendy. To dlaczego u nas ma być gorzej? Mojej zgody na to nie ma- dlatego popieram ten zakaz- mniejsza o to czy uzasadniony jest nazwijmy to względami religijnymi czy nie. Zresztą nie tylko dlatego jestem za, ale to jeden z głównych powodów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Sro Maj 02, 2018 13:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wydaje mi się, że w szeroko pojętym sektorze usług tendencja idzie raczej w drugą stronę. Społeczeństwu trudno było przełknąć już zamknięcie sklepów przy jednoczesnej bogatej ofercie innych, łatwo dostępnych niedzielnych czasoumilaczy, więc nietrudno przewidzieć hipotetyczne reakcje na propozycje wyłączenia w niedziele i święta restauracji, klubów, kin, sal zabaw dla dzieci itp. Dość powiedzieć, że wczoraj, w mieście obok mojego, kierowcy czekali ponad godzinę w korku na ulicy dojazdowej do ZOO Oczko

Zresztą często w święta państwowe pracuje się również w międzynarodowych korporacjach, zwłaszcza jeżeli zajmujesz się księgowością, IT itp. Jeśli oddział firmy, który obsługuje Twój dział, pracuje np. 3 maja lub 11 listopada, to nie ma bata, ktoś w Polsce przyjść musi Oczko[/quote]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sergio
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 10 Lut 2004
Posty: 2458
Skąd: Turek-Wrocław

PostWysłany: Sro Maj 02, 2018 13:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgoda. Globalizacji nie zatrzymamy nawet najlepszą ustawą. Ale niech ten pracownik ma za to ekstra wynagrodzenie skoro żyje tutaj, tutaj płaci podatki i tutaj jest dzień wolny, a on musi pracować to powinien mieć z tego tytułu jakąś rekompensatę a nie standardową pensję tak jakby pracował w takich dniach i takich godzinach jak np.urzędnik.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
jazzmen
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 21 Kwi 2005
Posty: 2607
Skąd: z III RP

PostWysłany: Sro Maj 02, 2018 13:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

właśnie sergio - dlatego ja jestem przeciwnikiem zakazu, bo to można było osiągnąć m.in. ustawowymi gwarancjami dni wolnych w niedziele, a jak pracujesz w niedziele, to zamiast dnia wolnego dodatkiem do wynagrodzenia. wtedy WSZYSCY pracujący w niedzielę mieliby z tego korzyść, a firmy którym się to nie kalkuluje zwyczajnie by w niedzielę nie otwierały sklepów. zamiast tego mamy zamordyzm i uszczęśliwianie wszystkich na siłę w imię niedzieli "dla boga i rodziny" litości!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Sro Maj 02, 2018 14:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jutro idę do pracy i nie mam z tego powodu jakiegoś bólu, bo wiedziałam, na co się decyduję, podpisując umowę z zagraniczną, międzynarodową korporacją. Jeśli jesteś etatowym pracownikiem, w takiej sytuacji przysługuje inny dzień wolny za pracę w taki dzień.

Mnie nie boli to, że pracownicy sklepów mają wolne niedziele, tym bardziej, że i tak nie chodzę w ten dzień na zakupy. Jeżeli cały sektor usług byłby w niedziele i święta wyłączony, również nie zrujnowałoby mi to życia. Irytuje mnie tylko, jak jedne i te same osoby otwierają szampana z powodu niskiego bezrobocia i równocześnie demonizują zagraniczne korpo i sieci handlowe, mimo że to właśnie tam duża część tych niebezrobotnych pracuje.

Nie oszukujmy się - tzw. centra usług wspólnych dla dużych firm nie muszą powstawać w Polsce i jeśli postawimy weto na pracę Polaków w polskie święta, to zapewne powstawać nie będą. Tyle że wtedy może za bardzo nie być za co świętować, bo właśnie takie centra mają duży udział w redukowaniu polskiego bezrobocia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sergio
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 10 Lut 2004
Posty: 2458
Skąd: Turek-Wrocław

PostWysłany: Sro Maj 02, 2018 14:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chcę się wdawać w dyskusję o motywację do wprowadzenia tej ustawy bo to polityka, populizm itd. Generalnie bez znaczenia.

Fakty są takie, że ją wprowadzono i o tym mogę podyskutować.
Czy jest potrzebna? W mojej opinii tak ponieważ poprawia jakość życia sporej części społeczeństwa. Nie w sposób policzalny- nie mają dzięki temu dodatkowej stówy w portfelu- ale mają MOŻLIWOŚĆ spędzić ten czas z rodziną, jeśli jej nie mają to wyjść ze znajomymi, skorzystać z weekendowych atrakcji itp. Ludzie mający to na co dzień nie potrafią tego docenić. Głupie spotkanie ze znajomymi było po prostu misją na marsa bo: oni mogli w sobotę, a Ty we wtorek i tak w kółko... Koncert w weekend? Akurat...

Tutaj sama ustawa na zasadzie gratyfikacji niewiele by pomogła. Dalej trzeba by w niedzielę iść sprzedawać betoniarki, albo skarpetki z paskami. Taka ustawa powinna być uzupełnieniem tej już obowiązującej tak żeby pracownicy w tych "niezbędnych" usługach mieli chociaż w portfelu nagrodę za pracę w dni wolne.

Także dla mnie zamordyzmem jest zmuszanie do pracy w niedziele przez firmy które mi kojarzą się z pasożytami.

Małgosia a ile niedziel w roku ta korpo pracuje?
Ile sobót?
3 Maja to polskie święto i zgoda- pracujesz bo Twoim klientem jest ktoś kto akurat nie świętuje, ale uważam że za pracę w taki dzień oddanie dnia wolnego w innym to za mało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Małgosia
Nas nie dogoniat


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 2802

PostWysłany: Sro Maj 02, 2018 15:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tylko tutaj pytanie, Sergio, które usługi są niezbędne. Z mojego punktu widzenia w niedziele mogłoby być zamknięte dokładnie wszystko, co nie jest niezbędne dla bezpieczeństwa i prawidłowego funkcjonowania państwa, ja nie potrzebuję w niedzielę otwartej restauracji, kina czy ZOO, ale zgaduję, że gros ludzi zapatruje się na to zgoła inaczej. Tak czy owak - zawsze ktoś będzie niezadowolony, włączając w to również pracowników tego sektora.

Sergio napisał:
ale uważam że za pracę w taki dzień oddanie dnia wolnego w innym to za mało.


Oczywiście możemy wymienić się pomysłami, czego byśmy sobie i innym pracującym w polskie święta życzyli w zamian za przyjście do firmy, tyle że jeśli opuścimy na chwilę sferę chcenia i powrócimy do rzeczywistości, okaże się, że to nie Polska póki co (i zapewne jeszcze długo) dyktuje warunki tego rodzaju korporacjom. Innymi słowy - jeżeli Polacy nie zgodzą się na pracę w polskie święta lub zapiszą w ustawie żądanie w zamian za to nie wiadomo czego, takim przedsiębiorstwom o wiele łatwiej będzie zwinąć z Polski manatki i poszukać szczęścia w szukaniu pracowników gdzieś indziej niż Polakom zapełnić powstałą w ten sposób lukę na rynku pracy.

Powtórzę raz jeszcze - mnie nie boli to, że ja muszę iść jutro do pracy, a w handlu mają wolne niedziele i święta ustawowe. Niech mają i korzystają. Po prostu warto mieć kontakt z rzeczywistością polskiego rynku pracy i sytuacji polskiego pracownika zanim zacznie się żądać nie wiadomo czego, bo możemy wyjść na tym jak Zabłocki na mydle, czyli mieć wolne nie tylko niedziele i święta, ale w ogóle całe tygodnie Oczko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
polonus
Nie ma szans na leczenie !!!
Nie ma szans na leczenie !!!


Dołączył: 18 Sty 2005
Posty: 2457

PostWysłany: Pią Maj 11, 2018 21:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wcześniej padł tu zarzut, że "S" ogranicza zakaz pracy w niedzielę tylko dla pracowników handlu.
Otóż nie jest to prawda, gdyż już w styczniu (ustawa weszła 1 marca) Piotr Duda przedstawił zamiar objęcia tym zakazem kolejnych grup zawodowych.
Cytat:
W rozmowie z „DGP", Piotr Duda zapowiada, że „Solidarność" chce, aby niedziele były wolne nie tylko dla osób zatrudnionych w handlu, ale również dla innych grup zawodowych.
Piotr Duda zapowiedział, że „Solidarność" podejmuje inicjatywę w tej sprawie. Uważa, że „pod pretekstem użyteczności społecznej lub zaspokojenia codziennych potrzeb ludności zleca się pracę w takie dni (w niedziele – przyp.red.), choć nie jest to uzasadnione." Dodał: „Przeanalizujemy obecne wyjątki od generalnego zakazu pracy w niedziele i święta. Chcemy, aby dla kolejnych grup zawodowych były one wolne".

źródło

Cytat:
mamy zamordyzm i uszczęśliwianie wszystkich na siłę

Zakaz handlu w niedzielę nie jest odbieraniem Polakom prawa wyboru, gdyż wybór i wolność każdego obywatela kończy się tam, gdzie odbiera się wolność i wybór innemu człowiekowi.
Wszyscy pytani przeze mnie pracownicy handlu, bardzo sobie cenią zmiany, które nastąpiły po 1 marca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szczota
Ciężki przypadek
Ciężki przypadek


Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 894
Skąd: turek/łódź

PostWysłany: Sob Maj 12, 2018 10:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszyscy moi znajomi natomiast nie cenia sobie tej zmiany. Tak zeby byla przeciwwaga do tego glupiego argumentu.

Niedziele, soboty, prace nocne, powinny byc lepiej platne. I mysle ze nie bylo by wtedy problemow, ze znalezieniem chetnych do pracy. Wrecz mysle, ze prawie wszyscy by sie na taka robote rzucili.

Btw. Polonusie, wszyscy wiec jestesmy zniewoleni, bo musimy pracowac aby sie godnie utrzymywac! Tez idiotyczny argument.

Idea ograniczenia pracy w niedziele, to jakas utopia, ktora daleko pociagnieta sprowadzala by panstwo na jeden dzien tygodnia do sredniowiecza.


Swoja droga mamy w polszy jakas chora potrzebe zarabiania pieniedzy, wiem ze wiele osob musi wiecej pracowac aby sie utrzymac i swoje rodzinny, ale utworzyla sie grupa wmspoleczenstwie, ktora bierze urlopy w jednej pracy, zeby zarobic w tym czasie gdzie indziej, etc. I nie dlatego ze musza, tylko, dlatego, ze sa wiecznie nienasycenii pieniedzmi.
Tak samo porabane jest to, ze wielu ludxi ktorzy wyjezdza na prace sezonowa np do holandii, oburza sie ze nie moga pracowac 7 dniw tygodniu po 14-16 godzin, bo przez to mniej zarabiaja. Kraje zachodnie staraja sie ograniczyc wyzysk i to 'wspolczesne niewolnictwo' a tak naprawde sami nasi rodacy sa temu przeciwni.

Wiec moim zdaniem, to ze oficjalnie ograniczymy nawet wszystkim, nie wyeliminuje mentalnosci 'dorobienia sobie', wiec wykwitnie dorabianie na czarno.

Totex caly ten pomysl z ograniczaniem handlu, jest moim zdaniem kant tylka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum hydepark Strona Główna -> Ambitne tematy Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


HP.turek.net.pl nie ponosi odpowiedzialnosci za tresć umieszczanych opinii.
Zalogowanie i użytkowanie Forum (HydeParku) oznacza akceptację regulaminu HydePark w aktualnym brzmieniu.

  « Turek.net.pl